Z cyklu “Gun control works”. Pierwszy cytat za TVP Info, drugi za “The Washington Post” (link), trzeci za agencją prasową Bloomberga (link):

Dostęp do broni [w Polsce] staje się coraz łatwiejszy. (…) Drobni przestępcy, dilerzy, którzy kiedyś co najwyżej mogli mieć procę, obecnie szukają broni palnej. I o dziwo, często tę broń pozyskują. (…) Wejście w jej posiadanie jest uzależnione jedynie od finansów. To jest tylko kwestia pieniędzy i można być uzbrojonym w najnowsze technologie.

“Polskie gangi uzbrojone po zęby. Rośnie czarny rynek handlu bronią”

* * *

Bardzo łatwo zdobyć karabin maszynowy zakazanymi kanałami. Ten problem nie dotyczy tylko Danii, ale ogólnie Europy. (…) Kałasznikowa na sprzedaż można dostać w pobliżu stacji kolejowej w Brukseli. Taka broń jest dostępna nawet dla zupełnie przeciętnych kryminalistów.

[It’s very easy to get such a weapon (an illicit assault rifle). It’s not only a problem for Denmark. It’s a problem for all of Europe. (…) You can find Kalashnikovs for sale near the train station in Brussels. They’re available even to very average criminals.]

* * *

Francuski czarny rynek broni palnej został zalany przez militaria pochodzące z terenów Europy Wschodniej. One są wszędzie.

[The French black market for weapons has been inundated with eastern European war artillery and arms. They are everywhere in France.]

  • AKTUALIZACJA 27/09/2015

Na dożywocie skazano 19-latka z Newcastle, który planował masakrę na terenie swojej dawnej uczelni. Zdradził go wpis na Facebooku. Policja odkryła, że niedoszły zamachowiec trzymał w mieszkaniu bomby-samoróbki, gaz łzawiący, maski i broń palną – Glocka z trzema wydłużonymi magazynkami, łącznie prawie sto sztuk amunicji grzybkującej kaliber 9 mm. Najlepsza jest jego reakcja na pytanie, gdzie kupił klamkę. Otóż zapytany na rozprawie, skąd wytrzasnął pistolet, odpowiedział (link): Kupiłem w sieci. To było tak proste jak kupno czekolady w sklepie.

  • AKTUALIZACJA 16/11/2015

Bilal Benyaich, pracownik naukowy brukselskiego think tanku Itinera Institute, dla Agencji Reutera (link):

W Brukseli karabin szturmowy można załatwić sobie w pół godziny. Wystarczy 500-1000 euro gotówki. Pod tym względem to miasto przypomina dużą amerykańską aglomerację.

[With 500-1,000 euros you can get a military weapon in half an hour. That makes Brussels more like a big U.S. city.]