Czarni są atakowani i ścigani przez siły policyjne,
które coraz śmielej skłaniają się ku prowadzeniu
swojej wojny rasowej (…)

[Black lives are targeted and hunted by a police
force that is becoming increasingly emboldened
to wage its race war (…)]

– Judith Butler, “New York Times” (link)

Pikieta na kampusie Uniwersytetu w Cincinnati (2015) w reakcji na zabójstwo czarnego kierowcy, Samuela DuBose’a, który zginął od kuli białego policjanta podczas kontroli drogowej.

W latach 2014-2015 przez lewicowe/progresywne media przetoczyło się tsunami doniesień o umundurowanych mordercach, polujących na nieuzbrojonych, czarnoskórych mężczyzn (link). Dobrze zorganizowana i opłacana grupa aktywistów (w innej wersji – podżegaczy rasowych), skupiona wokół ścisłej administracji prezydenta, szybko zwęszyła okazję i zaczęła nakręcać ogólnokrajową psychozę, której widocznym efektem były: seria protestów/zamieszek w kilku amerykańskich miastach, spadek zaufania do policji (częściowo owocujący wzrostem średniej rocznej liczby zabójstw) oraz dramatyczne skrzywienie percepcji opinii publicznej, szczególnie w szeregach białego elektoratu Partii Demokratycznej. Jak pokazuje poniższy wykres, w roku 2017, czyli krótko po okresie “szturmu i naporu” ze strony członków ruchu Black Lives Matter, odsetek białych liberałów, wierzących w mroczne rojenia o policji dybiącej na życie Murzynów, podskoczył gwałtownie z 53 do 86 proc.:

oryginalna grafika → link

18 stycznia 2016 roku na korytarzu w hotelu La Quinta w arizońskiej Mesie od kul z policyjnej broni zginął 26-letni Daniel Shaver. Klęcząc z podniesionymi rękami, błagał przez łzy, aby do niego nie strzelano. Jakieś pół roku później, 6 lipca, patrol drogówki z Minnesoty zatrzymał ze skutkiem śmiertelnym 32-letniego Philando Castile’a. Shaver był biały, Castile – czarnoskóry. Nazwisko Shavera pojawiło się łącznie w 44 artykułach prasowych, Castile przyciągnął uwagę 5572 publikacji (na łamach “New York Timesa” Shaver zagościł raptem 4 razy, Castile – 365). Gliniarza, który przeprowadził egzekucję Teksańczyka, oczyszczono z zarzutów morderstwa. Warto dodać, że nie zaplanowano ani jednego marszu ze świecami ku pamięci Daniela. Biały motłoch nie wszczynał też ulicznych zadym i nie skakał triumfalnie po radiowozach.

Przedstawione materiały dają kapitalny wgląd w proces ideologicznego wykoślawiania obrazu rzeczywistości w mediach. Mimo bezczelnych prób zakłamywania empirii, fakty są nieugięte – użycie siły przez funkcjonariuszy policji w Ameryce w konfrontacjach z murzyńską populacją ma charakter pragmatyczny, nie jest nacechowane wrogością o podłożu rasistowskim i w przeważającej większości przypadków uzasadnione jest okolicznościami konkretnej interwencji oraz indywidualnym zachowaniem podejrzanego.

  • “Neighborhood Context and Police Use of Force” (→ link)

Autorzy klarują, jak newralgiczną rolę w procesie decyzyjnym odgrywa kontekst geograficzny. Kiedy skoryguje się pomiary o ryzyko związane z przebywaniem w niebezpiecznej dzielnicy, wówczas profil rasowy albo przynależność etniczna domniemanego sprawcy przestają być czynnikami statystycznie istotnymi – w sensie że ten sam policjant w zderzeniu z tym samym podejrzanym, ale w innym (spokojniejszym) środowisku nie będzie przejawiał “rasistowskich” uprzedzeń. Z podsumowania: We find that officers are significantly more likely to use higher levels of force when encountering criminal suspects in high-crime areas and neighborhoods. (…) The race (i.e., minority) effect is mediated by neighborhood context.

  • “Police Officers and Racial Bias in the Decision to Shoot” (→ link)

Przeciętny gliniarz nie jest wcale “bardziej rasistowski” w podejściu do mniejszości etnicznych aniżeli zwykły obywatel. I choć policjanci nierzadko podzielają te same “rasowe stereotypy” co reszta społeczeństwa (manifestujące się w krótszych czasach reakcji), to nie przekładają się one na zwiększoną skłonność do szybszego naciskania na spust służbowej broni – The data presented here suggest that, although police officers may be affected by culturally shared racial stereotypes (i.e., showing bias in their response times), they are no more liable to this bias than are the people who live and work in their communities. Further, at least on the simulation used here, the officers’ ultimate decisions about whether or not to shoot are less susceptible to racial bias than are the decisions of community members.

  • “Are Cops More Hesitant to Shoot Black than White Suspects?” (→ link)

Chyba najbardziej realistyczny eksperyment testujący zapędy policji do stosowania “środków ostatecznych” w starciach z cywilami rasy białej i czarnej. Jak wyżej – w grupie uczestników zdemaskowano silną obecność niejawnych błędów myślowych (indukowanych podświadomie, rasistowskich skojarzeń), każących utożsamiać Murzynów z bronią, ale w żaden sposób ten zakotwiczony bias nie uzewnętrznił się w praktyce. Przeciwnie – podjęcie decyzji o strzeleniu do osoby czarnoskórej zabierało policjantom więcej czasu aniżeli w przypadku osób białych. W dodatku częściej przejawiali oni również oznaki zawahania przy interwencjach z udziałem nieuzbrojonych Murzynów niż napastników o jaśniejszym odcieniu skóry. Wnioski: Our police participants demonstrated strong implicit bias associating Black suspects with weapons. (…) However, our participants took longer to shoot armed Black suspects than armed White suspects, and they were less likely to shoot unarmed Black suspects than unarmed White suspects. In other words – they were more hesitant and more careful in their decisions to shoot Black suspects.

  • “Perils of Police Action: a Cautionary Tale from US Data Sets” (→ link)

Szansa, że człowiek fizycznie ucierpi albo zginie w trakcie policyjnego zatrzymania, rutynowej kontroli ulicznej, względnie przy aresztowaniu, jest bardzo podobna zarówno dla białych, jak i czarnych podejrzanych. Dalej: wbrew obiegowym opiniom, policjanci nie są wyjątkowo skorzy do strzelania w stronę bezbronnych Murzynów; wreszcie – zasypywanie mandatami czarnych kierowców nie wynika z nikczemności drogówki, lecz z trywialnego faktu, że dopuszczają się oni dużo więcej wykroczeń: When blacks are stopped or arrested, they are no more likely than whites to be injured or die during that incident. Consistent with our findings, simulation studies find police are no more likely to fire on unarmed blacks than unarmed whites, and high rates of black speeding citations per capita result from high violation rates.

  • “Do White Police Officers Unfairly Target Black Suspects?” (v1 → link, v2 → link)

Odpowiadając na pytanie z nagłówka artykułu: nie, biali gliniarze nie polują z premedytacją na czarnych obywateli. Gdy skoryguje się surowe statystyki o lokalne wskaźniki przestępczości albo o skład etniczny populacji danego miasta, wówczas wszelkie różnice między policjantami czarnoskórymi i białymi ulegają rozmyciu. Co ciekawe – w pierwszej, oryginalnej wersji tekstu autorzy poświęcili cały akapit na wyjaśnienie, dlaczego uzyskane przez nich rezultaty mogą być niesprawiedliwie wykrzywione na niekorzyść białych pracowników policji. Otóż spośród wszystkich mundurowych, którzy uczestniczyli w strzelaninach w latach 2013-2015, aż dla 67 proc. (1783) nie udało się zidentyfikować rasy. Ma to o tyle znaczenie w kontekście finalnych konkluzji, że informacje o sprawach z udziałem czarnych funkcjonariuszy pochodziły głównie z oficjalnych źródeł policyjnych, natomiast informacje o funkcjonariuszach białych z doniesień medialnych. Wiadomo, że dziennikarze rzadziej raportują incydenty, w których strzelał czarny policjant. Stąd też uzasadnione są spekulacje, że tam, gdzie znana jest rasa gliniarza, liczba czarnych policjantów powinna być niedoszacowana, liczba białych zaś – sztucznie zawyżona. Warto podkreślić, iż w drugiej wersji elaboratu w miejsce powyższego komentarza wstawiono jedynie lakoniczną wzmiankę o niemożności wnioskowania na podstawie niepełnych danych.

  • “Do White Law Enforcement Officers Target Minority Suspects?” (→ link)

Twórcy manuskryptu nie owijają w bawełnę: postrzeganie czarnoskórych mężczyzn jako ofiar rozpasanej policyjnej przemocy stanowi wyłącznie efekt spektakularnego nagłaśniania przez media anegdotycznych zdarzeń oraz skrajnie niereprezentatywnych przypadków strzelanin. Absolutnie żadne źródła nie wspierają narracji o “białych rasistach z odznaką”, mordujących Murzynów: Consistent with prior research, our study finds no support for the popular narrative of the “racist white cop” as being the key driver of the killing of black suspects. (…) We find that white police officers actually kill black and other minority suspects at lower rates than we would expect if killings were randomly distributed among officers of all races. The fact that a majority of police officer killings are committed by white officers is a function of the predominance of white officers in police departments nationally. In other words, white officers do not kill black suspects at a higher rate compared with nonwhite officers.

  • “Are Police Officers More Likely to Kill African-American Suspects?” (→ link)

Odsetek Murzynów w ogólnej puli osób zabitych przez funkcjonariuszy organów ścigania jest niższy niż można by się spodziewać po liczbie popełnianych przez nich przestępstw tudzież po liczbie policjantów, którzy giną z rąk czarnych podejrzanych: Analysis indicates that the African-American share of persons killed by law enforcement officers, while higher than the African-American percentage of the U.S. population, is lower than one would expect based on the estimated African-American proportion of suspects confronted in violent encounters or the African-American perccntage of suspects who kill police officers.

  • “Is There Evidence of Racial Disparity in Police Use of Deadly Force?” (→ link)

Posługując się statystykami samplowanymi z terytorium całego kraju, badacze nie odnaleźli dowodów w makroskali na istnienie “systemowego rasizmu” w odniesieniu do zabójstw osób czarnoskórych przez policje. Analizie poddano rozmaite kategorie podejrzanych: uzbrojonych, nieuzbrojonych, posiadających repliki broni etc. Co się zaś tyczy innych form interakcji (tych mniej zabójczych), to niestety na tym polu brakuje dokładniejszych danych, żeby wypowiadać się rozstrzygająco w jedną bądź drugą stronę – When considering all fatal shootings, it is clear that systematic anti-Black disparity at the national level is not observed. When considering any more specific type of shooting, the data are too uncertain to draw strong conclusions at this time.

  • “Police Shootings: How Statistics Can Be Dangerously Misleading when Excluding Context Factors” (→ link)

Rasa nie odgrywa żadnej stymulującej roli przy policyjnych strzelaninach: The public outcries of police brutality and hostility towards law enforcement in general are a common theme among the Democrats as well as among the criminal population. The research, although far from perfect, has demonstrated that race does not play any significant role in the shootings of Black suspects.

  • “An Empirical Analysis of Racial Differences in Police Use of Force” (→ link)

Autor pracy, czarny profesor ekonomii z Uniwersytetu Harvarda, przekopał się przez archiwa, zawierające szczegóły dot. ponad tysiąca policyjnych strzelanin zarejestrowanych w bazach dziesięciu dużych departamentów z Teksasu, Florydy i Kalifornii. Otrzymane rezultaty określił jako “najbardziej zaskakujące odkrycie w karierze” (the most surprising result of my career). W abstrakcie napisał, że gdy policja decyduje się użyć broni palnej, jest ślepa na kolor skóry: On the most extreme use of force – officer-involved shootings – we find no racial differences in either the raw data or when contextual factors are taken into account.

W komentarzu uzupełniającym Fryer odniósł się do artykułu Cody’ego Rossa, który jako jeden z niewielu badaczy znalazł ostry bias na niekorzyść czarnych (w jego metodyce nieuzbrojeni Murzyni mają 3.5x większą szansę zginąć w bliskim kontakcie z policją niż nieuzbrojeni biali). Napisał, że tam, gdzie ich statystyki się pokrywają, Ross nie raportuje większości incydentów (cytat), co ma później przemożny wpływ na finalne wyniki, i że szacunki Rossa replikowalne są tylko w ramach sztywnych założeń, tj. bez zaprzęgania zmiennych kontrolnych (cytat).

  • “Race, Structural Predictors, and Police Shootings” (→ link)

Południowe regiony USA (tradycyjnie kojarzone w mediach z wielopokoleniowym rasizmem i rozpasaną przemocą samozwańczych szeryfów) doświadczają najmniej policyjnych strzelanin spośród wszystkich amerykańskich jurysdykcji. W zależności od wybranego źródła szansa, że osoba czarnoskóra zostanie postrzelona przez funkcjonariusza policji w którymś ze stanów Dixielandu jest o +70 proc. (FBI) albo +30 proc. (portal Mapping Police Violence) mniejsza niż w przypadku innych regionów: States in the South experience less police shootings than other regions; however, the effect sizes are different. Specifically, the findings from the SHR indicate that police shootings are 72.1% less likely to occur in the South, whereas the MPV findings predict 32.4% fewer incidents.

  • “Exploring Bias in Police Shooting Decisions” (→ link)

Kolejna publikacja, obnażająca fałsz medialnej narracji. Ewaluacją objęto statystyki ściągnięte z wielkomiejskiego komisariatu, ulokowanego na zachód od Mississippi. Tym, co wyróżnia tę konkretną pracę na tle wszystkich poprzednich, jest pozornie trywialny zabieg włączenia do zbioru zdarzeń incydentów, w których funkcjonariusz policji sięgnął po służbową broń palną z zamiarem oddania strzału, lecz ostatecznie nie nacisnął na spust. Metoda ta jeszcze bardziej uwiarygodniła wyniki i wzmocniła konkluzje. Na przekór ideologii forsowanej przez aktywistów BLM, Murzyni rzadziej padają ofiarami policyjnych strzelanin niż przedstawiciele innych grup demograficznych: Black suspects were not disproportionately the target of police shootings; Black suspects were approximately one third as likely to be shot relative to other suspects, even after we controlled for officer and incident characteristics. This finding challenges the current bias narrative and is consistent with the other race-related findings in recently published research.

  • “What Factors Influencean Officer’s Decision to Shoot?” (→ link)

Departament policji w Dallas (Teksas). Próba – 207 udokumentowanych strzelanin oraz 1702 zweryfikowane przypadki konfrontacji z cywilami, kiedy mundurowi chwycili za broń, ale jej nie użyli. Przedział czasowy: lata 2003-2016. W podsumowaniu napisano, że kontekst sytuacyjny ma fundamentalne znaczenie przy podejmowaniu decyzji i że – uwaga – szansa dostania się pod lufę policyjnej broni jest większa dla białych niż dla czarnych podejrzanych. Czyli znowu kompletne przeciwieństwo ideologicznie skrzywionego aktywizmu: We find that situational factors of whether the suspect was armed and whether an officer was injured were the best predictors of the decision to shoot. We also find that African Americans are less likely than Whites to be shot.

  • “The Prevalence of Fatal Police Shootings by U.S. Police” (→ link)

Opinia publiczna wprowadzana jest w błąd odnośnie każdego aspektu policyjnych strzelanin. Dotyczy to zwłaszcza zabójstw, w których osoby podejrzane nie atakowały funkcjonariuszy w trakcie zatrzymania: (…) the public likely has a misconception about police use of fatal force. Some social and media sources suggest that unarmed Black males are being killed by police at higher rates due to police officer racial bias, and those exhibiting signs of mental illness are more likely to be killed than those without such signs. There is no evidence to support this narrative. Specifically, there is no significant difference in the rate of fatalities between early adulthood Whites and non-whites. Contrary to popular opinion, Whites who were not attacking the officer were more likely to be shot than Blacks who were not attacking the officer.

  • “Officer Characteristics and Racial Disparities in Fatal Police Shootings” (→ link)

Wskaźniki przestępczości skorelowane z daną grupą rasową, a nie kolor skóry podejrzanego, są najlepszym probierzem oceny strzelanin z udziałem policji i “mniejszości etnicznych” – We find no evidence of anti-Black or anti-Hispanic disparities across shootings, and White officers aren’t more likely to shoot minority civilians than non-White officers. Instead, race-specific crime strongly predicts civilian race.

Wątek zamykam cytatami z Colemana Hughesa oraz Wilfreda Reillya, profesora politologii na Uniwersytecie Stanowym Kentucky:

“The Myth of Systemic Racism” (The Rubin Report)

Przeciętnie co dwa-trzy miesiące “New York Times” publikuje artykuł o linczach. Ostatnie samosądy miały miejsce kilkadziesiąt lat temu. Największa liczba zlinczowanych czarnych, do jakiej był w stanie dogrzebać się nowojorski dziennik, wynosi coś około cztery tysiące przypadków. Każdego roku dwukrotnie więcej Murzynów ginie w skutek zabójstw i wszyscy milczą na ten temat. Mowa o głównej przyczynie zgonów wśród młodych, czarnoskórych mężczyzn i ja nie mam szans przeczytać o tym na stronach “New York Timesa” ani dzisiaj, ani jutro, ani nigdy. To jest właśnie kluczowy problem – problem o wiele poważniejszy niż policyjna przemoc czy rasistowskie skrzywienie wymiaru sprawiedliwości.

“Hate Crime Hoaxes ft. Wilfred Reilly”

W roku 2015, kiedy na dobre zacząłem pisywać dla mainstreamowej prasy, niemal każdego dnia na pierwszych stronach krajowych gazet można było przeczytać o młodych, czarnych mężczyznach, którzy padli ofiarą policyjnych strzelanin. Michael Brown, Trayvon Martin, Freddy Grey, Alton Sterling – z pewnością słyszałeś te nazwiska. Gdy rozbijesz statystyki na części składowe, przekonasz się, że średnio rocznie w konfrontacjach z policją ginie ok. 1200 osób, z czego 250 to przedstawiciele rasy czarnej. W tej grupie w roku 2015 łącznie zaledwie 17 zabitych a) nie posiadało broni w momencie zatrzymania, b) miało ciemny odcień skóry i wreszcie c) – zostało śmiertelnie postrzelonych przez białego funkcjonariusza. Tak więc ten cały medialnie rozdmuchany fenomen pod tytułem Black Lives Matter opierał się w istocie na siedemnastu brutalnych incydentach, w których czarni bracia weszli w kontakt z policją.