Kyle Rittenhouse nie zrobił nic złego

NIEWINNY. Uniewinniony od wszystkich zarzutów.

Kyle zaraz po opuszczeniu gmachu sądu.
Na pierwszym planie jego adwokat i obrońca, Mark Richards.

Po ogłoszeniu werdyktu skoordynowana kampania nienawiści pod adresem nastolatka była raczej czymś spodziewanym, ale stężenie jadu zaskoczyło nawet mnie. Nie da się zrozumieć, zwłaszcza w Polsce, która jest w 99 proc. białym krajem, zachowania mediów w USA, jeśli nie spojrzy się na całokształt przez pryzmat rasowy. Oni nienawidzą białych ludzi na poziomie biologicznym. Odrazę wzbudza u nich sam trywialny fakt, że biały człowiek może posiadać skuteczne narzędzia o znacznej sile rażenia (w tym wypadku chodzi o karabinek AR-15) i bronić się przed ich terrorem.

Dziennikarka MSNBC, Tiffany Cross, nazywa Kyle’a “małym, morderczym, białym supremacjonistą”


Najpierw w porządku chronologicznym o tym, co wydarzyło się w miejscowości Kenosha w stanie Wisconsin 23 sierpnia 2020 roku (zajścia te określane są jako bezdyskusyjne fakty):

  • Patrol odebrał zgłoszenie od byłej narzeczonej Jacoba Blake’a (dalej JB), że ten wtargnął do jej domu i ukradł klucze od samochodu (Blake nie posiadał własnego auta, był bezrobotny i od ośmiu lat nie mieszkał z rodziną). Kobieta rozpaczliwie wołała o policyjną interwencję, bo intruz zamierzał porwać dzieci i odjechać.
  • Docierając na miejsce, troje policjantów było doskonale świadomych, że na nazwisko podejrzanego wystawiony jest nakaz aresztowania za napaść seksualną trzeciego stopnia (w Wisconsin delikt zagrożony karą pozbawienia wolności do dziesięciu lat włącznie). Z treści oficjalnych dokumentów wynika, że JB włamał się na teren posesji swojej eks, stanął nad jej łóżkiem w sypialni i powiedział: “Chcę moje rzeczy” (I want my shit), po czym wsunął jej dłoń między nogi (szczegóły w papierach). Policjanci wiedzieli również, że typ nadużywa alkoholu i w ciągu minionych paru lat miał regularnie atakować kobietę po pijaku.
  • Blake nie rozdzielał dwóch bijących się sąsiadek na trawniku jak fałszywie sugerowały media, cytując zmyślenia tzw. “naocznych świadków”.
  • Funkcjonariusze z patrolu usiłowali porozmawiać z domniemanym porywaczem, ten jednak był kompletnie niezainteresowany odpowiadaniem na pytania. Przystąpiono więc do obezwładnienia podejrzanego. Doszło do szamotaniny. Wystrzelono pierwszy ładunek z tasera – zero reakcji. JB zacisnął ramię wokół szyi jednego z policjantów. Padł drugi strzał z tasera – znowu nic. Agresor zdołał wyswobodzić się z objęć, wstał na równe nogi i zaczął obchodzić auto z zamiarem wejścia do środka, co naturalnie sprowokowało mundurowych do wyciągnięcia z kabur służbowych pistoletów.
  • JACOB BLAKE BYŁ UZBROJONY W NÓŻ W MOMENCIE INTERAKCJI Z POLICJĄ – gliniarze powtarzali, żeby wypuścił go z rąk (Drop the knife!), ale mężczyzna ostentacyjnie ignorował ich polecenia. Gdy w końcu został postrzelony (siedmiokrotnie) w plecy, nóż wypadł mu z dłoni na deskę podłogową samochodu od strony kierowcy. Policjant słusznie założył, iż JB mógł sięgać po broń palną, kiedy się pochylał, więc wygarnął w niego dla pewności połowę magazynka.

Reszta jest historią – przewidywalną i rutynową. Nowy święty męczennik BLM oraz bożyszcze bezmózgich celebrytów odhaczył prawie wszystkie punkty ze skeczu Chrisa Rocka, czego nie robić w sytuacji policyjnego zatrzymania. W efekcie wybuchły trwające blisko dwa dni dzikie zamieszki, podczas których spalono większość murzyńskiego dystryktu w Kenosha:


REUTERS: Arsonists (…) torched much of the Black business district
in a second night of unrest in the city of Kenosha
(link)


Autentyczny kadr i pasek informacyjny z reportażu CNN:
Płomienne, ale generalnie spokojne protesty (link)

Zaprezentowana wyżej rekonstrukcja wypadków stała się zarzewiem i kontekstem dla jeszcze bardziej dramatycznej konfrontacji.

Przed północą z wtorku na środę (25-26/08/2020) w okolicach jednej ze stacji benzynowych w mieście doszło do krwawej potyczki. Uzbrojony w karabinek 17-letni chłopak uciekał przed watahą lewackich “demonstrantów”, którzy w najgorszym razie chcieli go zlinczować, a w najlepszym – “tylko” pobić do nieprzytomności. Nazajutrz otwarcie sprzyjający uczestnikom “protestów” lokalny prokurator okręgowy, Michael Graveley [1], wydał nakaz aresztowania i oskarżył nastolatka o intencjonalne zabójstwo dwóch mężczyzn oraz spowodowanie ciężkich obrażeń u trzeciego. Oto historia Kyle’a Rittenhouse’a:

#FightBack – “Kyle Rittenhouse: The Truth in 11 Minutes”

Kim byli napastnicy, których ustrzelił Kyle? W relacjach medialnych przedstawiani są albo tendencyjnie neutralnie, albo jako biedne ofiary “prawicowego terroryzmu”.

Do absolutnie najgorszych zboczeńców należał Joseph Don Rosenbaum, ksywka “JoJo”. W roku 2002 skazano go na kilkanaście lat więzienia za liczne gwałty na nieletnich z przedziału 9-11 lat. Zarzuty obejmują wszystko: masturbowanie się w obecności dzieci, seks oralny, seks analny, oglądanie pornografii etc. Jego pobyt w więzieniu również przebiegał pod znakiem stosowania przemocy – pedofil dochrapał się długiej listy zarzutów, w tym powtarzających się napaści na strażników. Rosenbaum zginął od ran postrzałowych: w krocze, plecy, lewą rękę i głowę (rana na czole). Jak ustalił “The Washington Post”, parę godzin przed śmiercią został wypuszczony z zakładu psychiatrycznego. Próbował targnąć się na własne życie.

Drugi oprych nazywał się Anthony Huber (istnieją poszlaki wskazujące, że mógł być jednostką “niezrównoważoną emocjonalnie”). Atakował Kyle’a deskorolką i usiłował wyrwać mu z rąk karabinek. Typ miał kartotekę policyjną, sięgającą roku 2012 (przypadki zarówno fizycznego, jak i psychicznego znęcania się nad członkami rodziny – dusił brata, bił siostrę, groził babci nożem, przetrzymywał wszystkich w domu wbrew ich woli). Dostał kulkę w klatkę piersiową, po czym osunął się martwy na asfalt.

Trzeci z napastników to niejaki Gaige Paul Grosskreutz i on akurat wydaje się być najmniej “kryminogenny”. W trakcie ulicznej rewolty nosił przy sobie nielegalnie pistolet Glock 27. Kilka lat wcześniej oskarżono go o posiadanie broni palnej w miejscu publicznym w stanie upojenia alkoholowego i ostatecznie udowodniono mu winę, ale ponieważ kodeks karny w Wisconsin definiuje to jako wykroczenie, Grosskreutz nie miał potem żadnych problemów ze zdobyciem zezwolenia na skryte noszenie broni (którego jednak nie odnowił). Warto tutaj nadmienić, że po wylądowaniu w szpitalu na operacji bicepsa wyjawił w rozmowie z kolegą, iż żałuje, że nie zabił Kyle’a – po prostu zabrakło mu odwagi, by nacisnąć na spust. Oczywiście później autor tego komentarza, Jacob Marshall, oraz sam Grosskreutz, maglowani podczas procesu, kategorycznie zaprzeczyli, jakoby kiedykolwiek taka wymiana zdań miała miejsce.


Od lewej: Rosenbaum, Huber, Grosskreutz

Był jeszcze czwarty zbir (wielokrotnie aresztowany i notowany, głównie za przemoc domową). Naskoczył na Kyle’a i potraktował butem, gdy ten wycofywał się z intencją oddania się w ręce policji. Rittenhouse strzelił do niego dwa razy, lecz chybił.


Maurice Freeland

____________________

[1] Upubliczniono konfidencjonalne sms-y wymieniane na przestrzeni sześciu tygodni między panem prokuratorem a organizatorką zamieszek w Kenosha i aktywistką BLM, Whitney Cabal aka “Billy Violet”, która zresztą przyznała, że nie ma nic przeciwko stosowaniu przemocy, niszczeniu budynków, plądrowaniu sklepów i podkładaniu ognia przez “demonstrantów” (cytuję: “Rozumiem złość tych ludzi i empatycznie solidaryzuję się z nimi”). Jej wypowiedź rymuje się klarownie ze stanowiskiem innych prominentnych liderów ruchu, deklarujących wprost gotowość do “zabijania gliniarzy” (link) i “obrócenia w popiół całego systemu” (link), jeśli ich żądania nie zostaną spełnione.