Część I

Gary Kleck nie jest jedynym badaczem, który zajmuje się problematyką DGU i wpływem tego fenomenu na bezpośrednie rezultaty przestępstw. Inni autorzy też publikowali prace naukowe w tym temacie i ogromna większość z nich zawsze dochodziła do analogicznych konkluzji: broń palna w rękach ofiar przemocy jest najskuteczniejszym narzędziem obronnym. W sposób najbardziej dosadny korzyści z jej posiadania sformułował ekonomista z Uniwersytetu w Buffalo, Lawrence Southwick – i zrobił to od razu w samym abstrakcie:

  • “Self-Defense with Guns: The Consequences” (→ link)

Stwierdzono, posługując się statystykami z Narodowych Sondaży Wiktymizacyjnych, że ofiary używające broni palnej ponoszą mniejsze straty materialne i doświadczają lżejszych urazów w konfrontacji z napastnikami. (…) Na podstawie tych ustaleń przeanalizowano konsekwencje rosnącej liczby potencjalnie uzbrojonych ofiar w społeczeństwie. Okazało się, iż ma to nie tylko przełożenie na redukcję fizycznych obrażeń i przypadków kradzieży mienia, lecz także zniechęca kryminalistów do popełniania przestępstw i noszenia broni.

[It was found, using National Crime Victimization Study data, that victims who have and use guns have both lower losses and lesser injury rates from violent crime. (…) Based on these findings, the consequences of having a greater portion of the potential victims being armed were analyzed. It was found that this would reduce both losses and injuries from crime as well as both the criminals’ incentives to commit violent crimes and to be armed.]

  • “Self-Defensive Gun Use by Crime Victims” (→ link)

Sięgając do rezerwuaru danych Narodowego Sondażu Wiktymizacyjnego i stosując metodę pomiaru łącznego oddziaływania zmiennych, w niniejszym studium poddajemy ewaluacji: (a) czynniki kontekstowe skojarzone z użyciem broni palnej w celach defensywnych oraz (b) identyfikujemy czynniki sytuacyjne skorelowane ze zdarzeniami, w których defensywne użycie broni jest najbardziej i najmniej skuteczne. (…) Gdy ofiara chwyta za broń palną z intencją obrony własnej, szansa, że skutki tej decyzji będą dla niej pozytywne, jest znacznie większa niż scenariusz odwrotny – do tego stopnia, że wskaźnik efektywności defensywnego użycia broni dla wszystkich uwzględnionych okoliczności wyniósł 92 proc.]

[Using data from National Crime Victimization Survey, the current study uses conjunctive analysis (a) to examine the contextual factors associated with the use of a firearm by crime victims as a means of self-defense and (b) to identify the situational factors most closely associated with instances where the self-defensive use of a firearm is most and least effective. (…) When victims use guns for self-protection, it is far more likely to be perceived as helpful than hurtful across all situations. In fact, the mean level of helping was 92% across these 15 situations of self-defensive gun use.]

  • “Victim Self-Protective Behavior Effects on Crime Incident Outcomes” (→ link)

Silniejszy opór ze strony ofiary wymusza na napastniku podjęcie intensywnego wysiłku, co sprawia, że w przypadku niektórych incydentów [incydentów z udziałem (S)DGU – dopisek mój] ryzyko kompletnego sfinalizowania przestępstwa spada w porównaniu do braku oporu o odpowiednio 93 proc. dla napaści rozbójniczych i 92 proc. dla gwałtów.

[Greater levels of victim resistance increase the effort needed by offenders, resulting in some cases in a 93% and 92% decrease in the odds of a robbery and rape being completed, respectively, compared to when no resistance is used.]

  • “Weapons Effects and Individual Intent to Do Harm” (→ link)

Wells i Horney przeprowadzili serię wywiadów na grupie 704 mężczyzn, odsiadujących wyroki więzienia za rozboje i napaści. Wypytywali ich o niuanse konkretnych przestępstw, których się dopuścili, celem oszacowania prawdopodobieństwa wystąpienia ataku. Zaskoczenia nie było: zagrożenie padnięcia ofiarą agresji maleje do minimum, kiedy napastnik wie albo przeczuwa, że jego rywal może mieć przy sobie broń palną (więcej tu):

  • “Rape and Resistance” (→ link)

Kobieta sięgająca po broń palną z zamiarem odparcia ataku gwałciciela praktycznie nigdy nie odnosi fizycznych obrażeń w takiej konfrontacji. Rutynowym problemem jest tu bardzo mała próba (tradycyjnie mniej niż 1 proc. ofiar przyznaje się w sondażach NCVS do użycia pistoletu lub rewolweru w zderzeniu ze zboczeńcem seksualnym), dlatego też ciężko uzyskać stabilne i nadające się do ekstrapolacji wyniki. O nadzwyczajnej efektywności broni palnej w sytuacji zagrożenia zgwałceniem można jednak wnioskować pośrednio na podstawie zbiorczej analizy wszystkich przypadków “zbrojnego oporu”. Okazuje się bowiem, że respondenci korzystający z dowolnej broni mają najniższy wskaźnik sfinalizowanych gwałtów spośród wszystkich ofiar biorących udział w narodowej ankiecie:

Współtwórcą ostatniego artykułu jest David Hemenway z Uniwersytetu Harvarda – przeciwnik Klecka i zwolennik europejskiego modelu reglamentacji broni. Postanowiłem skomentować jego tekst z jednej prozaicznej przyczyny – aby pokazać, że nawet on nie był w stanie znaleźć dowodów na szkodliwość (S)DGU. W początkowym streszczeniu wypunktowano (→ link):

W zestawieniu z resztą zabiegów obronnych Narodowy Sondaż Wiktymizacyjny dostarcza słabych przesłanek na poparcie tezy, że SDGU jest wyjątkowo skuteczne w zapobieganiu urazów i strat materialnych.

[Compared to other protective actions, the National Crime Victimization Surveys provide little evidence that SDGU is uniquely beneficial in reducing the likelihood of injury or property loss.]

Z obliczeń Hemenwaya wynika zatem, że broń palna nie oferuje aż tak znaczącej przewagi, aby można było wyrokować o jej unikalnych właściwościach na tle innych form samoobrony. Relatywnie niskiej efektywności nie należy jednak utożsamiać z przeciwskutecznością: broń palna nie pogarsza sytuacji napadniętej ofiary.

Dlaczego rezultaty otrzymane przez duet Hemenway-Solnick różnią się od wszystkich innych badań dotyczących (S)DGU?

Gdy porówna się listę czynników zakłócających, uwzględnionych w pracy Tarka (tabele 5 i 6), które były statystycznie istotnie skojarzone z obrażeniami odniesionymi przez respondentów NCVS, z rejestrem “confounderów” zaraportowanych w publikacji Hemenwaya (tabela 3c), to okazuje się, iż harvardzki profesor wygodnie pominął większość krytycznych zmiennych, tzn. dokonał ich selekcji “pod tezę”. Inaczej mówiąc, na wstępnym etapie analizy eliminował on poszczególne zmienne kontrolne tak długo, dopóki nie uzyskał pożądanej miary zależności między bronią palną a działaniami defensywnymi, tj. przyzerowego wskaźnika korelacji (patrz moja korespondencja mailowa z Kleckiem → link).