Ogólnie o szkolnych strzelaninach w Ameryce → tu

————————————————————————

Artykuł wydrukowany na łamach magazynu “Life” z roku 1956. Tak bardzo spodobały mi się zamieszczone w nim fotografie z epoki, że postanowiłem podzielić się znaleziskiem:

school_guns_kidsLIFE, Old-School Gun Control: Portrait of Firearm Safety in Rural Indiana

I obowiązkowo asekuracyjny komentarz od redakcji:

Rozumiemy, że dla niektórych czytelników oglądanie na jednym zdjęciu w pomieszczeniu klasowym dzieci i broni palnej może być niepokojącym doświadczeniem – nawet jeśli zdjęcia te zrobiono kilkadziesiąt lat temu i dokumentują one proces przyswajania przez uczniów pochodzących z terenów wiejskich podstaw bezpiecznego posługiwania się nią. Naszym zamiarem nie jest wcale prowokacja, lecz ukazanie szerszego kontekstu oraz zniuansowanie ogólnokrajowej debaty nt. broni i przemocy z jej użyciem.

[NOTE: LIFE.com is aware that encountering images of guns and children in a classroom might be distressing to some readers — even if those images were made decades ago and depict an adult instructing schoolkids in a rural community in the proper and safe use of firearms. Our intention is not to incite, but to add context and nuance to the national dialog around guns, gun violence and gun safety in the United States.]

Analizę warto rozpocząć od uwagi historycznej: strefy wolne od broni w szkołach stworzono w panikarskiej reakcji na serię ataków z przełomu lat 1988/89. Nowe przepisy uchwalono niemal jednogłośnie z inicjatywy demokratycznego senatora z Wisconsin, Herberta H. Kohla, w celu zredukowania, cytuję: shocking number of attacks against our children as they sat in the classroom and played in the schoolyard.

Oceniając sytuację z perspektywy czasu, czy ta ponadpartyjna ofensywa legislacyjna spełniła swoją funkcję, tj. wpłynęła na zmniejszenie liczby strzelanin?

Wskaźnik ofiar śmiertelnych szkolnych masakr w USA wzrósł ponad czterokrotnie od chwili proklamowania Gun Free School Zone Act oraz Gun Free School Act (restrykcje dotyczyły szkolnictwa K-12). Do roku 1990 nie obowiązywały w Ameryce na szczeblu federalnym żadne zakazy regulujące kwestię posiadania broni palnej na terenie placówek edukacyjnych. Dla uczniów było czymś najzupełniej normalnym przynoszenie broni do szkoły i trzymanie jej w szafce pod kluczem albo w bagażniku w samochodzie, żeby później po zajęciach wybrać się na strzelnicę bądź polowanie. Kiedy Antonin Scalia dorastał w Nowym Jorku w latach pięćdziesiątych, jako członek szkolnej drużyny sportowej zabierał ze sobą karabin do metra w drodze na lekcje. Dodatkowo okres 1945-1968 cechował się brakiem jakichkolwiek formalno-prawnych obostrzeń w zakresie nabywania broni palnej: modele samopowtarzalne i sztucery myśliwskie kupowało się od ręki przy ladzie sklepowej, za gotówkę, bez uprzedniej weryfikacji niekaralności, i można było wysyłać je pocztą z jednego stanu do drugiego.

Klub strzelecki w ogólniaku Burlington w Massachusetts (1974)

Kobieca drużyna sportowa na Uniwersytecie Howarda w stołecznym Waszyngtonie (1937)

Uczennice Liceum im. Theodore’a Roosevelta w Los Angeles
trenują strzelectwo w ramach programu The Victory Corps (1942)

Uczeń i belfer pilnują wejścia do szkoły (1973)

Na przestrzeni lat 1945-1990 miało miejsce siedem zdarzeń, w których od kul zginęły łącznie 23 osoby (link):

  • strzelanina w ogólniaku w arizońskiej Mesie (1966, 5 zabitych [2 rannych]),
  • strzelanina w liceum w nowojorskim Olean (1974, 3 [11]),
  • atak szaleńca na podstawówkę w Cleveland (1979, 2 [9]),
  • strzelanina w podstawówce w Los Angeles (1984, 2 [12]),
  • strzelanina w podstawówce w Greenwood, Karolina Południowa (1988, 2 [9]),
  • strzelanina w pobliżu szkoły w Chicago (1988, 4 [2]),
  • masakra w podstawówce w kalifornijskim Stockton (1989, 5 [32]).

Następnie w ciągu niespełna trzech dekad od przeforsowania regulacji o strefach wolnych od broni liczba przypadków strzelanin wzrosła w wymiarze absolutnym do piętnastu:

  • strzelanina w kalifornijskim ogólniaku Lindhurst (1992, 4 [10]),
  • strzelanina w waszyngtońskim liceum Frontier (1996, 3 [1]),
  • strzelanina w ogólniaku Heath w stanie Kentucky (1997, 3 [5]),
  • strzelanina w ogólniaku Pearl w Missisipi (1997, 2 [7]),
  • strzelanina w liceum Westside w Arkansas (1998, 5 [10]),
  • strzelanina w oregońskim ogólniaku Thurston (1998, 2 [25]),
  • strzelanina w podstawówce w Costa Mesa (1999, 2 [5]),
  • masakra w ogólniaku Columbine niedaleko Denver (1999, 13 [24]),
  • strzelanina w ogólniaku Santee w Maryland (2001, 2 [13]),
  • strzelanina w ogólniaku Red Lake w indiańskim rezerwacie w Minnesocie (2005, 7 [5]),
  • atak na szkołę amiszów w West Nickle Mines (2006, 5 [5]),
  • strzelanina w liceum Chardon w Ohio (2012, 3 [3]),
  • masakra pierwszoklasistów w podstawówce Sandy Hook w Connecticut (2012, 26 [2]),
  • strzelanina w ogólniaku Maryville w stanie Waszyngton (2014, 4 [3]).
  • strzelanina w ogólniaku Aztec w Nowym Meksyku (2017, 2 [0]).

(wykresy w pełnej rozdzielczości otworzą się w osobnym oknie po kliknięci na grafikę)

Licząc wyłącznie zabitych, wskaźnik ofiar dla odcinka 1945-1990 wynosi (po przeskalowaniu) 0.0018 ofiar na milion mieszkańców, z kolei dla przedziału 1991-2017 – 0.0080 – dokładnie 4.4x więcej niż przed ustanowieniem stref wolnych od broni. Co ciekawe, gdy zastosuje się federalne wytyczne w definiowaniu publicznej strzelaniny oraz uwzględni dodatkowo uczelnie wyższe, kontrast robi się jeszcze wyraźniejszy:

Inną jeszcze definicję zaproponował prof. Peter Langman, ekspert od szkolnej przemocy, na łamach czasopisma “The Journal of Campus Behavioral Intervention” – premedytowany atak, niebędący zabójstwem w afekcie ani pokłosiem wojen gangów, w którym zginęły lub doznały fizycznych obrażeń minimum trzy osoby (bez napastnika). W tej nomenklaturze przed rokiem 1990 zanotowano 17 strzelanin, po roku 1990 – aż 45 (cytat: If the 50-year period is divided into two 25-year periods, the results are that 17 attacks occurred during the first 25 years and 45 attacks during the second 25 years):

diagram po angielsku  link