Ozdobę Zurychu, największego kompleksu urbanistycznego w Szwajcarii, stanowią dwa wyjątkowe święta: Zuryskie Powitanie Wiosny (Sechsläuten) oraz zawody strzeleckie dla nastoletnich chłopców (a od 1991 roku także i dziewcząt) znane jako Knabenschiessen. Ta pierwsza impreza odbywa się zazwyczaj w trzecim tygodniu kwietnia, druga – w środku września, przy czym zawody strzeleckie mają rodowód sięgający XVII wieku i są najstarszym tego typu festiwalem w kraju. Bierze w nich udział młodzież w wieku od 13 do 17 lat i strzela nie z wiatrówek, ale z wojskowych karabinów maszynowych. Co roku zwycięzca bądź zwyciężczyni konkursu koronowani są na króla/królową strzelców (Schützenkönig).

Dla dorosłych obywateli zarezerwowano Feldschiessen – spektakularne, urządzane z wielką pompą pod gołym niebem strzelanie do tarcz na dystansach nieoznaczonych, które potrafi zgromadzić nawet 200 tysięcy aktywnych uczestników (dzieci też mają wstęp wolny za zgodą rodziców). Wynik ten do dzisiaj pozostaje niepobitym rekordem na świecie w kategorii strzelectwa rekreacyjnego, sportowego czy jakiegokolwiek innego (dla przykładu: w 2012 roku przybyło 130 tysięcy ludzi, co i tak pozwoliło uplasować się tej imprezie na pierwszym miejscu w skali globu):

swiss_guns

Medal króla strzelców za udział w zawodach to jedyna okazja dla Szwajcara, by obnosić się z tytułem królewskim. Przez większość swojej wielosetletniej historii Helweci nigdy nie mieli monarchy u władzy i w rezultacie nie zaznali ciepła scentralizowanej administracji państwowej; nie musieli też obserwować krzepnięcia tendencji absolutystycznych w jednym dominującym ośrodku decyzyjnym, co logicznie prawie zawsze wiązało się ze stopniowym rozbrajaniem tubylców w celu podporządkowania sobie wszystkich okolicznych ziem. Szwajcaria jawi się więc jako chwalebny wyjątek na mapie kontynentalnej Europy, która za pośrednictwem systemowo rozbudowywanych monopoli przemocy, skupionych nierzadko w rękach despotycznych monarchów i ich popleczników, najpierw dokonała dzieła rozbrojenia własnych poddanych nienależących do klasy rządzącej [1], a dopiero potem ci sami poddani przejęli kontrolę (przynajmniej w ujęciu teoretycznym) nad instytucjami państwa w wyniku ewolucji procesów demokratycznych. Ta zmiana nie doprowadziła jednak do masowego spisywania ustaw przywracających prawo do posiadania broni. Życie pod butem feudałów, arystokratów i królów skutecznie oduczyło Europejczyków traktowania prywatnego oręża z takim namaszczeniem i symboliką jak zwykli to robić ich pobratymcy zza oceanu. 

W Stanach Zjednoczonych wydarzenia potoczyły się dokładnie na odwrót niż na kontynencie, pokrywając się częściowo z doświadczeniami szwajcarskimi. Można wręcz powiedzieć, że w Ameryce demokracja też pojawiła się zbyt wcześnie [2]. Państwo amerykańskie powstało od razu jako federacja luźno powiązanych ze sobą jurysdykcji, dzięki czemu ludzie zdążyli w porę je okiełznać, narzucając mu mniej lub bardziej republikańską (względnie demokratyczną) formę, zanim zaczęło ono przejawiać ambicje centralistyczne. W tym sensie Druga Poprawka do Konstytucji, jak również wszelkie jej warianty w lokalnym ustawodawstwie na szczeblu stanowym, są naturalną pozostałością tamtej fazy rozwoju amerykańskiego federalizmu, kiedy rząd centralny – w odróżnieniu od europejskich monarchii – nie był jeszcze na tyle silny i zdeterminowany, by konsekwentnie izolować ludność od broni palnej, tj. przyzwyczajać ją [3] do sytuacji, w której broń noszą wyłącznie członkowie aparatu państwa: poborcy podatkowi, policja i armia. 

A propos organizacji krajowych sił zbrojnych: istnieje solidny materiał dowodowy wskazujący, iż treść Drugiej Poprawki odnosząca się do formacji milicyjnych to nic innego jak inspiracja zaczerpnięta bezpośrednio od Helwetów. 

Stephen Halbrook, z wykształcenia prawnik i filozof, z zamiłowania pisarz i historyk, w przetłumaczonej na język polski książceCel: Szwajcaria” wspomina, że gdy tylko zwyciężyła amerykańska rewolucja, szwajcarskie osiągnięcia i rozwiązania systemowe znajdowały ważne miejsce w debatach publicznych, które odbywały się przed ratyfikacją ustawy zasadniczej. John Adams w swojej “Obronie Konstytucji” (1787), stanowiącej przegląd starożytnych i współczesnych republik oraz katalog innych ustrojów politycznych, omówił sposób rządzenia się demokratycznych kantonów Szwajcarii, akcentując znaczenie dwóch wspólnych koncepcji: prawa do głosowania i prawa do noszenia broni. Odnotował, że w kantonie Bern:

Nie ma regularnej armii, za to każdy szesnastoletni mężczyzna jest powoływany do milicji i ma obowiązek we własnym zakresie zaopatrzyć się w mundur, muszkiet, proch i kule, a żadnemu wieśniakowi nie zezwala się na małżeństwo, jeśli nie okaże swojej broni i munduru. Broń jest sprawdzana raz do roku, a mężczyźni wytrenowani w korzystaniu z niej.

[There is no standing army, but every male of sixteen is enrolled in the militia, and obliged to provide himself an uniform, a musket, powder and ball; and no peasant is allowed to marry, without producing his arms and uniform. The arms are inspected every year, and the men exercised.]

George Mason, delegat do Konwencji Konstytucyjnej, najlepiej znany jako autor Deklaracji Praw Wirginii, podkreślał w oficjalnych wystąpieniach, że poleganie na indywidualnym żołnierzu-cywilu, walczącym w obronie swego domu i wolności, jest kluczem do zrozumienia sukcesu leżącej w samym sercu Europy, otoczonej militarnymi potęgami Szwajcarii:

Każdy gospodarz może zostać szybko przekształcony w żołnierza, gdy wie i czuje, że ma walczyć nie w obronie praw jakiejś rodziny czy księcia, lecz własnych (…) Świadomość ta jest gwarancją wolności i niepodległości szwajcarskich kantonów, w samym środku najpotężniejszych narodów.

[Every husbandman will be quickly converted into a soldier, when he knows and feels that he is to fight not in defence of the rights of a particular family, or a prince; but for his own. (…) It is this which preserves the freedom and independence of the Swiss cantons, in the midst of the most powerful nations.]    

Patrick Henry, którego przemówienie z czasów rewolucji ze słowami “dajcie mi wolność albo śmierć” zyskało mu reputację czołowego mówcy Ameryki, potrafił bez zahamowań wychwalać pięćsetletnią historię Szwajcarii:

Porównajcie chłopów szwajcarskich z tymi z jakiejkolwiek innej nacji. Przekonacie się, że są znacznie szczęśliwsi. Na jedną wojnę domową u nich przypada pięć albo sześć u innych narodów. Ich przywiązanie do kraju i do wolności, ich zdecydowana nieustępliwość w obronie; wynikające z tego poczucie bezpieczeństwa i radość, którymi się cieszyli, oraz respekt i lęk, które wywoływały u sąsiadujących z nimi narodów, rozsławiły ich imię jako republikanów. (…) Podążmy za ich przykładem i bądźmy równie szczęśliwi.

[Compare the peasants of Switzerland with those of any other mighty nation: you will find them far more happy: for one civil war among them, there have been five or six among other nations: their attachment to their country and freedom, their resolute intrepidity in their defence, the consequent security and happiness which they have enjoyed, and the respect and awe which these things produced in the bordering nations, have signalized those republicans. (…) Let us follow their example, and be equally happy.]    

Halbrook konkluduje, że ostateczny kształt amerykańskiej Konstytucji został istotnie natchniony przez model szwajcarski – decentralizacja, federalizm oraz uzbrojona armia obywateli. Druga Poprawka głosi wprost [4]:

Dobrze zorganizowana milicja będąca niezbędną do utrzymania bezpieczeństwa wolnego państwa, prawo ludzi do posiadania i noszenia broni nie mogą być naruszone.

[A well regulated militia, being necessary to the security of a free state, the right of the people to keep and bear arms, shall not be infringed.]

___________________

[1] Jean Bodin, teoretyk państwa, polityk i twórca ideologii francuskiego absolutyzmu, w swoim opus magnum “Sześciu księgach o Rzeczypospolitej” dawał następujące rady państwowym sternikom (cytat za “The Six Bookes of a Commonwealth” pod redakcją Kennetha Douglasa McRae, patrz Halbrook That Every Man be Armed: The Evolution of a Constitutional Right): 

Innym najbardziej rozpowszechnionym sposobem na zapobieganie rokoszom, rebeliom i ruchom secesyjnym jest odebranie ludziom broni. Bądź co bądź, książęta włoscy i ci ze Wschodu nie mogą znieść myśli, że ich poddani powinni ją posiadać – podobnie jak arystokracja na Północy i na Zachodzie (…) Rozważna w tym świetle jest praktyka Turków, którzy nie tylko bezwzględnie karzą buntowników i wywrotowców, lecz także zabraniają im noszenia broni.

[Another and the most usual way to prevent sedition, is to take away the subject’s arms: howbeit, that the princes of Italy, and of the East cannot endure that they should at all have arms; as do the people of the North and West (…) Wise is the Turkish practice not in only punishing with all severity the seditious and mutinous people, but also by forbidding them to bear arms.]

Japońscy władcy uzasadniali potrzebę konfiskaty podobną filozofią:

Chłopi ze wszystkich prowincji w kraju mają całkowity zakaz posiadania na własność mieczy, sztyletów, łuków, włóczni, broni palnej oraz wszelkich innych przedmiotów mogących służyć jako broń. Posiadanie tych niepotrzebnych narzędzi utrudnia pobór renty ziemskiej i może zachęcać do wzniecania buntów.

[2] Analizą fenomenu amerykańskiej demokracji w kontekście zabójstw oraz zjawiska ekspansji państwowego monopolu jako czynnika minimalizującego interpersonalną przemoc poprzez wymuszenie psychologicznego i fizycznego rozbrojenia ludności cywilnej zajął się Pieter Spierenburg, holenderski historyk prawa karnego i socjolog wykładający gościnnie na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, w pracyDemokracja przybyła zbyt wcześnie: przyczynek do dyskusji o problemie zabójstw w Ameryce” (“Democracy Came Too Early: A Tentative Explanation for the Problem of American Homicide”). Mimo iż hipoteza o pozytywnym wpływie centralizacji na redukcję wskaźników morderstw wydaje mi się naciągana, to tekst jako całość uważam za inspirujący, zwłaszcza w tych momentach, w których Spierenburg kreśli zależność między konsolidującym i rozrastającym się państwem a jego dążeniami do demilitaryzacji wszystkiego, co nie należy do ścisłego kręgu władzy i administracji.

[3] Spierenburg: “Zbyt wcześnie” to figura retoryczna, a nie osąd wartościujący; oznacza ona, że obywatele nie mieli wystarczająco dużo czasu, by oswoić się z rozbrojeniem.

[“Too early” is a rhetorical statement, not a value judgment. It means that the inhabitants did not have sufficient time to become accustomed to being disarmed.]

[4] Najwcześniejszy znany historykom komentarz do Drugiej Poprawki autorstwa St. George’a Tuckera opublikowano w 1803 roku:

Ta klauzula może być rozpatrywana jako prawdziwa gwarancja wolności. Prawo do obrony własnej jest pierwszym prawem natury. W przypadku większości rządów jak najściślejsze jego ograniczanie było przedmiotem rozmyślań władców. Gdziekolwiek na świecie utrzymywana jest w pogotowiu stała armia, a posiadanie i noszenie broni przez ludzi zakazywane jest pod byle pretekstem, tam wolność – o ile nie została już całkowicie unicestwiona – znajduje się na krawędzi zgładzenia.

[This may be considered as the true palladium of liberty… The right of self defence is the first law of nature: in most governments it has been the study of rulers to confine this right within the narrowest limits possible. Wherever standing armies are kept up, and the right of the people to keep and bear arms is, under any colour or pretext whatsoever, prohibited, liberty, if not already annihilated, is on the brink of destruction.]