Cesare Beccaria o korzyściach z noszenia broni

Spośród wszystkich dostępnych metod odpierania ataków to właśnie broń palna, trzymana w rękach osoby napadniętej/ofiary, w największym stopniu minimalizuje ryzyko odniesienia fizycznych obrażeń i utraty mienia. Obserwacja ta została zweryfikowana empirycznie i w dziedzinie kryminologii należy konsekwentnie do zbioru najbardziej ugruntowanych i spójnych twierdzeń. Próby zanegowania tego faktu zawsze kończyły się fiaskiem (zobacz tu i tu). Kiedy wspominam o kryminologii, mam na myśli tradycję naukową, skodyfikowaną jeszcze w XVIII wieku przez oświeceniowych jurystów i socjologów. W gronie najwybitniejszych przedstawicieli rzeczonego nurtu znalazłoby się bez wątpienia miejsce dla włoskiego prawnika i komentatora życia publicznego, Cesare Beccarii. Wywarł on niezaprzeczalnie głęboki wpływ na bieg spraw cywilizacji europejskiej – jego poglądy miały decydujące znaczenia dla zreformowania prawa karnego na kontynencie.

I tutaj dochodzimy do paradoksalnej sytuacji. Otóż jak słusznie dostrzegł prof. Mark W. Smith, znawca meandrów amerykańskiego ustroju konstytucyjnego, pomimo iż do dzisiaj spuścizna mediolańskiego erudyty cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem historyków i referowana jest z wielkim szacunkiem przez profesjonalnych badaczy, to jeden fragment dorobku Beccarii stale wymyka się ich analizom. Ktoś złośliwy skwitowałby tę “zmowę milczenia” sugestią, że dzieje się tak ze względu na politycznie niepoprawny wydźwięk konkluzji, jakie można wysnuć z tej na pozór marginalnej partii tekstu.

Ów ostentacyjnie ignorowany kawałek składa się dosłownie z dwóch akapitów umieszczonych zaraz na początku czterdziestego rozdziału “O fałszywym pojęciu korzyści”, będącego częścią traktatu “O przestępstwach i karach”, wydrukowanego po raz pierwszy w roku 1764. Beccaria odnotował tam uniwersalne prawdy dotyczące zarówno noszenia oręża, jak i odstraszających właściwości broni. Wiemy na pewno, iż sam Thomas Jefferson upodobał sobie ten specyficzny wycinek twórczości Włocha, bo skopiował go w oryginale, po czym wpisał do swojej prywatnej książki z cytatami. Później zarekomendował eseje Beccarii jako źródło wiedzy “nieodzowne dla zrozumienia reguł organizowania się społeczeństw we władze cywilne” (patrz Smith).

(urywek z wydania opatrzonego przedmową Voltaire’a)

Moje tłumaczenie:

Główną przyczyną błędów i niesprawiedliwości jest wypaczone pojmowanie utylitaryzmu. Ustawodawca posługuje się niepoprawną koncepcją użyteczności, gdy, przykładowo, zbyt dużą uwagę poświęca jakiemuś konkretnemu udogodnieniu ze szkodą dla długofalowych korzyści; (…) gdy odrzuca tysiące realnych dobrodziejstw z powodu wydumanej tudzież błahej uciążliwości; gdy pozbawia ludzi dostępu do ognia z obawy przed pożarem lub dojścia do wody ze strachu przed utonięciem; (…).

Prawa zakazujące noszenia broni działają podobnie: rozbrajają wyłącznie tych, którzy nie są ani skłonni, ani zdeterminowani do popełniania zbrodni. Bo czy można przyjąć, że ci, którzy nie mają skrupułów w gwałceniu najbardziej uświęconych praw ludzkich i najbardziej fundamentalnych norm społecznych, szanować będą zakazy mniejszej wagi, które można naruszać niewielkim wysiłkiem i bezkarnie? Czy egzekutywa tych praw nie doprowadzi do zaniku indywidualnej wolności (…)? Takie prawa z całą pewnością czynią sytuację gorszą dla osoby zaatakowanej niż dla atakującej; służą raczej zachęcaniu aniżeli zapobieganiu zabójstwom, ponieważ człowieka uzbrojonego zaatakować trudniej niż nieuzbrojonego.

Rekomendacje Becarii odnośnie broni nie weszły jednak do europejskiej praktyki legislacyjnej. Na tym tle co najwyżej Szwajcarzy [1] lub ewentualnie Anglicy do roku 1920 [2] jawią się jako chwalebne wyjątki od reguły, którą było stopniowe rozbrajanie obywateli, nienależących do klasy panującej, za pośrednictwem systematycznie rozrastających się monopoli przemocy, skoncentrowanych nierzadko w rękach despotycznych monarchów oraz ich popleczników [3]. Co prawda, ci sami poddani przejęli później demokratyczną kontrolę nad instytucjami państwa na drodze pokojowych reform i rewolucyjnych zrywów, ale przeobrażenia te nie doprowadziły wcale do masowego spisywania dekretów, przywracających prawo do posiadania broni na wzór anglosaski. Zdaje się, iż żywot pod dyktando feudalnej arystokracji oduczył większość Europejczyków traktowania prywatnego oręża z takim namaszczeniem i symboliką jak zwykli to robić ich pobratymcy po drugiej stronie Atlantyku [4].

Część historyków wyciąga z tej lekcji wniosek, że w Stanach Zjednoczonych zręby demokracji pojawiły się “zbyt wcześnie” [5]. Pierwociny amerykańskiej państwowości zrodziły się w formie zrzeszenia swobodnie powiązanych ze sobą jurysdykcji, dzięki czemu ludzie zdążyli je w porę okiełznać, narzucając władzy republikański gorset zanim ta zaczęła przejawiać tendencje do krzepnięcia w jeden dominujący organ. W tym kontekście Druga Poprawka do Konstytucji, jak również wszelkie jej warianty utrwalone w lokalnym ustawodawstwie na szczeblu stanowym, są naturalną pozostałością tamtej fazy rozwoju federalizmu, gdy rząd centralny (w odróżnieniu od europejskich monarchii) nie był jeszcze na tyle silny i zdeterminowany, aby konsekwentnie izolować ludność cywilną od broni palnej, tj. przyzwyczajać ją do sytuacji, w której broń noszą wyłącznie członkowie nomenklatury: poborcy podatkowi, policja i armia. 

____________________

[1] Szwajcarzy są bardzo [dobrze] uzbrojeni, a przy tym najbardziej wolni. (Niccolò Machiavelli, rozdział 12)

[2] Jak podkreśla Colin Greenwood (dwadzieścia pięć lat pracy w policji, dochrapał się stołka komisarza, ekspert w dziedzinie balistyki i obsługi broni palnej, cywilny konsultant w sprawach kryminalnych), w tamtych czasach na europejskim obszarze imperium brytyjskiego nie istniał żaden lokalny ani tym bardziej scentralizowany system reglamentacji broni. Niżej urywek z oficjalnego pisma, jakie w roku 2000 Greenwood przedłożył Komisji Specjalnej Spraw Wewnętrznych Izby Gmin (jest to także skondensowana wersja pierwszych rozdziałów jego przełomowej książki “Firearms Control in England and Wales”):

U zarania XX wieku każdy, obojętnie czy był to szanowany obywatel, przestępca czy osoba niepoczytalna, mógł wejść do sklepu z bronią i kupić cokolwiek tylko zapragnął. (…) Broń była powszechnie dostępna i nawet żołnierze po ukończeniu służby wojskowej zabierali do domów swoje pistolety. Kartaczownica Gatlinga trafiła na sprzedaż już w latach 60. XIX wieku, zaś ciężkie karabiny maszynowe Maxima pojawiły się na rynku dwadzieścia lat później. Oferta wśród samopowtarzalnych modeli pistoletów był przebogata. Ówczesne rewolwery co do istoty działania niewiele się różniły od tego, czym dysponujemy dzisiaj.

[During the early part of this century anyone, respectable citizen, criminal or lunatic, could walk into a gunshop and buy any firearm he wanted. (…) Firearms were freely available and, for example, officers in the armed forces provided themselves with pistols which they retained when they left. The Gatling gun had been available from the 1860s and the Maxim machine gun, essentially the same as machine guns in service until very recently, became available in the 1880s. Self loading pistols were available in large numbers including the Mauser, Luger, Colt and various Brownings. The revolvers of the day were, in essence, little different from the revolvers now available.]

[3] Jean Bodin, główny twórca ideologii francuskiego absolutyzmu, w swoim opus magnum “Sześciu księgach o Rzeczypospolitej” dawał następujące rady państwowym sternikom (cytat za “The Six Bookes of a Commonwealth” pod redakcją Kennetha Douglasa McRae, patrz Stephen Halbrook, “That Every Man be Armed: The Evolution of a Constitutional Right”, s. 22):

Innym najbardziej typowym sposobem na zapobieganie rokoszom, rebeliom i ruchom secesyjnym jest odebranie ludziom broni. Bądź co bądź, książęta włoscy i ci ze Wschodu nie mogą znieść myśli, że ich poddani powinni ją posiadać – podobnie jak arystokracja na Północy i na Zachodzie (…) Rozważne są w tym świetle metody Turków, którzy nie tylko bezwzględnie karzą buntowników i wywrotowców, lecz także zabraniają im noszenia broni.

[Another and the most usual way to prevent sedition, is to take away the subject’s arms: howbeit, that the princes of Italy, and of the East cannot endure that they should at all have arms; as do the people of the North and West (…) Wise is the Turkish practice not in only punishing with all severity the seditious and mutinous people, but also by forbidding them to bear arms.]

Japońscy władcy uzasadniali potrzebę konfiskaty podobną filozofią:

Chłopi ze wszystkich prowincji w kraju mają całkowity zakaz posiadania na własność mieczy, sztyletów, łuków, włóczni, broni palnej oraz innych przedmiotów mogących służyć jako broń. Posiadanie tych niepotrzebnych narzędzi utrudnia pobór renty ziemskiej i może zachęcać do wzniecania buntów.

[4] Znamienne są słowa Jamesa Madisona, polityka odpowiedzialnego za ostateczne brzmienie Drugiej Poprawki do Konstytucji – że broń palna w rękach zwykłych Amerykanów stanowi barierę przeciwko tyranii (cytat, link).

[5] “Zbyt wcześnie” to figura retoryczna, a nie osąd wartościujący; zwrot ten oznacza, że mieszkańcy nie mieli wystarczająco dużo czasu, aby oswoić się z rozbrojeniem. [“Too early” is a rhetorical statement, not a value judgment. It means that the inhabitants did not have sufficient time to become accustomed to being disarmed.] (zobacz “Democracy Came Too Early: A Tentative Explanation for the Problem of American Homicide” → link)