Ponowna reaktywacja zakazu sprzedaży broni szturmowej
przyniosłaby drastyczny spadek liczby masakr.

[You would see drastic reductions in what I call gun massacres
with the return of the 1994 federal assault weapons ban.]

– Klarevas dla “The Washington Post” (link)

Co cię skłoniło do kupienia akurat karabinka AR-15?
Nikolas Cruz: Fajnie wyglądał.

[What made you choose out of all the guns to want to
buy an AR-15? Nikolas Cruz: Cool looking.]

– Transkrypcja przesłuchania mordercy z Parkland (s. 77)

13 września 1994 roku przepchnięto w Kongresie Stanów Zjednoczonych długo wyczekiwany federalny zakaz produkcji, cedowania własności i posiadania tzw. samopowtarzalnej (w innej wersji – szybkostrzelnej) “broni szturmowej” (Federal Assault Weapons Ban, dalej AWB) oraz urządzeń zasilających w amunicję o dużej pojemności: magazynków, bębnów i taśm. Ustawa wygasła dekadę później [1]. Gwoli formalności warto tutaj doprecyzować, że pomimo szumnej nomenklatury, nie była to wcale prohibicja per se – obostrzenia dotyczyły tak naprawdę czysto kosmetycznych elementów konstrukcji [2]. Politykom chodziło o to, aby ukrócić cywilny obrót karabinkami w rodzaju AK-47 czy AR-15, wyposażonymi w magazynki mieszczące więcej niż dziesięć nabojów, i zniechęcić do instalowania na broni (poprzez grzywny i/lub kary więzienia) rozmaitych akcesoriów, poprawiających celowanie tudzież ułatwiających prowadzenie ognia – tłumików dźwięku, rozkładanych kolb, dodatkowych rękojeści stabilizujących, perforowanych chłodnic na lufie bądź uchwytów pistoletowych do strzelb. W ferworze hoplofobicznej gorączki legislacyjnej zabroniono nawet używania zaczepów do montowania bagnetów.

Prawdopodobnie jedyną osobą na kuli ziemskiej z tytułem naukowym poważnej uczelni, która z uporem godnym lepszej sprawy forsuje na łamach oficjalnych mediów karkołomną hipotezę o rzekomo cudownym wpływie AWB na wskaźniki masakr z broni palnej, jest Louis Klarevas z Uniwersytetu w Massachusetts. Przemyślenia na ten temat uwiecznił on w książce “Rampage Nation: Securing America from Mass Shootings” (pozycja ta nigdy nie została zrecenzowana). Ogólnie pan Klarevas to przypadek niesłychanie rzadko spotykany w kryminologii: autor teorii tak bardzo nierealistycznej, że oprócz samego zainteresowanego (dziennikarzy nie liczę) nikt inny, kto faktycznie robił ewaluacje tego zagadnienia, nie daje jej wiary [3].

Profesor z UMass twierdzi mianowicie, że w okresie obowiązywania uregulowań AWB (lata 1994-2004) nie tylko radykalnie zmalała liczba zabitych w strzelaninach, ale można było także zaobserwować redukcję częstości występowania ataków z użyciem szerokiego asortymentu “szturmowej broni palnej”. Problemów z tą narracją jest kilka. Po pierwsze – Klarevas celowo operuje nietypową definicją publicznej strzelaniny (minimum sześć ofiar śmiertelnych), aby na finiszu uzyskać pożądany trend spadkowy. Dwa: wbrew federalnym wytycznym inkorporuje do zbioru zdarzeń wojny gangów [4] i trzy – z premedytacją lekceważy alternatywne źródła, które nie wspierają jego krańcowo upolitycznionych wniosków. Oryginalne szacunki LK:

[wykresy otworzą się w oddzielnym oknie po kliknięciu na grafikę]

Diagramy powyżej zawierają wyłącznie informacje ze zredagowanej przez Klarevasa listy gun massacres (pomysł rozbicia statystyk na równe dekady pochodzi z artykułu “The Washington Post”). Szczególnie interesujące są dwa dolne rysunki, bo jawnie przeczą głoszonej tu tezie. Otóż zgodnie z huraoptymistycznymi przewidywaniami LK, udział masakr z wykorzystaniem czarnych karabinków i złowieszczych pistoletów Cobray MAC-11 w puli wszystkich masowych strzelanin powinien być relatywnie najmniejszy w ciągu dziesięciu lat krzepnięcia postanowień AWB. Tymczasem z analizy jego własnej tabeli wyłania się obraz zgoła odwrotny: wskaźniki zarówno samych zamachów, jak i zgonów, mierzone w stosunku do całkowitej liczby ataków i zabitych, wykazują trwałą tendencję malejącą i najniższy poziom osiągają dopiero w dekadzie po wygaśnięciu ustawy. Klarevas nawet nie raczył o tym wspomnieć w swojej publikacji.

Spójrzmy teraz, co się stanie ze słupkami, gdy indeksy masakr LK przefiltruje się przez bazę danych portalu Mother Jones (dalej MoJo) i zasoby Crime Prevention Research Center (dalej CPRC), przy okazji odsiewając gangi i obniżając próg zabitych z sześciu do czterech osób [5]:

[wykresy otworzą się w oddzielnym oknie po kliknięciu na grafikę]

Skonfrontowana z lepiej udokumentowanymi rejestrami strzelanin, teoria Klarevasa nie zdaje testu odporności, tzn. okazuje się być niesamowicie wrażliwa na odchylenia od założeń, przy których była uzyskana. Różnice z korzyścią dla AWB, jakie wyświetlił bostoński profesor, albo zupełnie znikają, albo balansują na granicy statystycznej istotności. Posiłkując się katalogiem masakr MoJo, można zobaczyć, że w zestawieniu z dziesięcioleciem poprzedzającym epokę AWB redukcja ofiar śmiertelnych w dekadzie następnej wyniosła zaledwie cztery osoby, co po przeskalowaniu dało 0.4 zgony rocznie mniej. Bilanse CPRC sugerują z kolei niewielki wzrost liczby ofiar w egzaminowanym przedziale czasowym. Poziom szumu w rozkładzie danych jest tu generalnie na tyle ewidentny, że wnioskowanie w oparciu o równie niestabilne pomiary trąci desperacją. Statystycznie masowe mordy są tak rzadką, chaotyczną i nieprzewidywalną zbrodnią, iż próby doszukiwania się w tej “drobnicy” jakiegoś logicznego porządku czy schematu, a następnie korelowanie go z pojedynczą zmianą prawa, która objęła swym zasięgiem pół kontynentu, bez przesady zakrawa na czyste szaleństwo.

Jak już było podkreślane wcześniej, dramatycznie inny ogląd rzeczywistości oferują badania empiryczne, gdzie w przeciwieństwie do propagandy Louisa Klarevasa panuje konsensus w drugą stronę – poza wskazówkami poszlakowymi tudzież abstrakcyjną spekulacją nie istnieją żadne spójne argumenty na potwierdzenie stanowiska, że oto implementacja przepisów AWB na szczeblu federalnym przysłużyła się ocaleniu “setek ludzkich żyć”. Powszechna zgoda co do braku pozytywnych efektów oraz wątpliwej opłacalności takiego zakazu akcentowana jest przez autorów rozlokowanych na całej długości ideologicznego spektrum:

  • Benjamin M. Blau, Devon H. Gorryaand & Chip Wade:
    Otrzymane rezultaty pokazują, że w stosunku do innych rodzajów broni palnej użycie broni szturmowej nie jest skorelowane ze zwiększoną liczbą ofiar w ludziach. [Results show that the use of assault weapons is not related to more victims or fatalities than other types of guns.]
    (link) [6]
  • Gary Kleck:
    Masowi mordercy zawsze mogą skorzystać z wielu rozmaitych egzemplarzy broni i wielu magazynków, co z łatwością pozwoli im zachować szybkie tempo prowadzenia ognia, nawet gdy dysponują tylko magazynkami o małej pojemności. Poza tym oni tak naprawdę nie potrzebują broni, która szybko strzela, bo sami nie śpieszą się zbytnio podczas dokonywania masakr. [Killers always can use multiple guns and/or multiple magazines, enabling them to easily fire many rounds quickly even if they had only smaller-capacity magazines. And they do not need guns that fire fast, because they do not fire fast during their crimes.]
    (link 1 / link 2)
  • James B. Jacobs:
    Większość masowych mordów, jakkolwiek by ich nie zdefiniować, została popełniona bez użycia broni szturmowej. (…) Jest rzeczą najzupełniej normalną wśród sprawców masakr, że mają przy sobie po kilka sztuk broni i mnóstwo załadowanych do pełna magazynków. [The majority of mass murders, however defined, have been perpetrated with non-assault weapons. (…) Indeed, it is not uncommon for rampage killers to use several different guns or to carry many fully loaded magazines.]
    (link)
  • James Alan Fox:
    Porównanie masowych strzelanin z dziesięcioletniego okresu obowiązywania zakazu produkcji i sprzedaży broni szturmowej do strzelanin z okresu wcześniejszego i okresu po wygaśnięciu prohibicji ujawnia, że obostrzenia te nie odniosły praktycznie żadnego widocznego skutku (…) Broń szturmowa nie jest wcale tak powszechnie używana w strzelaninach jak sądzą niektórzy zwolennicy jej reglamentacji. [A comparison of the incidence of mass shootings during the 10-year window when the assault weapon ban was in force against the time periods before implementation and after expiration shows that the legislation had virtually no effect (…) Military-style weapons are not as commonplace in mass shootings as some gun-control advocates believe.]
    (link 1 / link 2)
  • John Lott:
    Zastosowałem dwie metody celem oszacowania wpływu na przestępczość federalnego zakazu sprzedaży broni szturmowej oraz jego lokalnych odpowiedników (tabele 10.9 i 10.10). Jedna – ta bardziej uproszczona – mierzy uśrednione wskaźniki dla odcinków przed i po wprowadzeniu restrykcji, druga zaś skupia się na śledzeniu trendów, czyli dynamice zmian wskaźników w czasie. (…) Tylko analiza trendów dała statystycznie istotne wyniki – im dłużej utrzymywano ograniczenia, tym wyraźniejsze były wzrosty w subkategoriach morderstw i rozbojów. Każdy dodatkowy rok przynosił z grubsza 3-procentowe zwiększenie wskaźników. [I used two different approaches to estimate the impact of both the state and federal assault weapons bans on crime rates (tables 10.9 and 10.10). One measures the simple before-and-after average crime rate and the other measures the before-and-after crime rate trends. (…) Only using trends shows a significant impact of the law on crime rates, and the longer the ban has been in effect, the greater the increase in murder and robbery. The effects are actually quite large, indicating that each additional year the ban remains in effect raises both murder and robbery rates by around 3 percent.]
    (link)
  • Grant Duwe:
    Zapewne nie jest to szczególnie popularna opinia w mediach, lecz aktualny stan wiedzy wskazuje, że ani zaostrzenie, ani poluzowanie przepisów o broni palnej nie przełoży się istotnie na częstość występowania masowych mordów.
    [That’s probably not a popular conclusion. But the available evidence suggests that strengthening or weakening gun laws would not significantly affect the incidence or severity of mass shootings.]
    (link)
  • Christopher S. Koper:
    W ogólnym rozrachunku znaleźliśmy naprawdę bardzo, ale to bardzo mało dowodów, praktycznie zero, że po wprowadzeniu zakazu sprzedaży szybkostrzelnych karabinów oraz magazynków o dużej pojemności przemoc z użyciem broni stała się mniej zabójcza albo że jej ofiary odnosiły mniej obrażeń. W podsumowaniu stwierdziliśmy zatem, iż zakaz nie miał zauważalnego wpływu na przestępczość w okresie, kiedy obowiązywał.
    [In general, we found, really, very, very little evidence, almost none, that gun violence was becoming any less lethal or any less injurious during [the course of the Assault Weapon and Large Capacity Magazine (LCM) ban]. So on balance, we concluded that the ban had not had a discernible impact on gun crime during the years it was in effect.]
    (C-SPAN, prelekcja z 14 stycznia 2013 →
    link) [7]
  • Babak Sarani, Cheralyn Hendrix, Mary Matecki et al.:
    Obostrzenia w posiadaniu konkretnych modeli broni nie wpłyną znacząco na redukcję zgonów. [Probability of death will not decrease significantly by concentrating on laws related to gun ownership and access to a particular class of firearms.]
    (link)
  • Michael Siegel, Eric Fleegler, David Hemenway et al.:
    Reglamentacja i zakazy sprzedawania na rynku cywilnym szybkostrzelnej broni palnej w powiązaniu z limitowaniem pojemności magazynków nie wykazują żadnego przełożenia na poziom zabójstw (tabele 3, S3, S5 i różnice procentowe, patrz link / suplement).
  • Bindu Kalesan, Matthew E. Mobily, Olivia Keiser et al.:
    Stanowe zakazy posiadania AW korelują ze wzrostem liczby zabójstw, limity pojemności magazynków nie mają związku ze wskaźnikami zgonów (regresja / link).
  • Narodowa Rada Badań Naukowych:
    Potencjalne dobrodziejstwa płynące z ograniczenia dostępu do broni szturmowej byłyby praktycznie niemożliwe do kwantyfikacji i odseparowania od szumu statystycznego czy też podejmowanych równolegle lokalnych inicjatyw antyprzemocowych
    (cytat / raport).

Na koniec garść informacji do zapamiętania:

  • Luźno pojmowana broń szturmowa używana jest do popełniania maksymalnie 12 proc. wszystkich przestępstw, z czego większość estymacji wskazuje na odsetek poniżej 7 proc. Cytuję: The examination of several national and local data sources suggests that assault weapons, primarily assault-type rifles, account for 2-12% of guns used in crime in general. Most estimates suggest less than 7%.
  • W okresie 2009-19 sprawcy masowych strzelanin sięgali po broń zasilaną magazynkami o dużej pojemności (>10 nabojów) w przypadku około 15-20 proc. wszystkich masakr, w których śmiertelnie postrzelono 4+ osoby (patrz Kleck oraz tabela 2 u Kopera). Szacunki wyższe (dochodzące niekiedy do 60 proc.) są zawsze nieuprawnioną ekstrapolacją albo lepiej – ordynarnym zmyśleniem. Propagatorzy takich dzikich spekulacji zakładają sobie beztrosko, że w tych incydentach, co do których nie rozstrzygnięto definitywnie, jakiego magazynka użył strzelec, tam na pewno musiał być podpięty LCM. W ten sposób można jednostronnie uwiarygodnić i uzasadnić każdą teorię.
  • Uśredniony wskaźnik zabójstw z wykorzystaniem karabinów wszelkiego rodzaju wynosił 4.9 proc. w czasie obowiązywania AWB i 3.6 proc. w fazie późniejszej:

  • Strzelaniny z ostatnich lat przy użyciu broni szturmowej wygenerowały znacząco więcej ofiar śmiertelnych aniżeli publiczne masakry z udziałem funkcjonalnie identycznej broni sprzed roku 2005, co sugeruje, że rodzaj uzbrojenia odgrywa w tych atakach rolę raczej drugorzędną. Bardziej liczą się determinacja i lepsze wyszkolenie zamachowców, którzy są inspirowani przez media oraz motywowani gwarancją zyskania rozgłosu (patrz cytat i źródło: Even when holding firearm use constant, fatalities have risen. […] Attacks with assault weapons from 2006 to 2015 were more deadly compared with shootings with assault weapons from 1966 to 2005).
  • Średnio rocznie zdarza się w USA siedemnaście (17) zabójstw z karabinków AR-15. W tym tempie trzeba by odczekać prawie sto lat, aż liczba ofiar strzelanin dokonywanych z pomocą tej broni zrównałaby się z liczbą osób, które giną w jednym tylko roku z powodu ran ciętych i/lub kłutych (At this rate it would take almost one-hundred years of mass shootings with AR-15s to produce the same number of homicide victims that knives and sharp objects produce in one year).
  • Pistoletowa broń krótka jest bardziej zabójcza od “karabinków szturmowych”. Raporty z sekcji zwłok 232 ofiar publicznych strzelanin ujawniają, że w porównaniu do pacjentów ugodzonych pociskami karabinowymi pacjenci trafieni z pistoletu nieomal czterokrotnie częściej doznawali trzech lub więcej obrażeń po kulach, skutkujących spenetrowaniem i zniszczeniem kluczowych organów (Those who were shot with a handgun were almost four times more likely to have three or more wounds compared to those shot with a rifle. The number of gunshot wounds per patient was significantly higher in handgun associated events as compared to other firearm types).
  • W roku 2016 w amerykańskim obiegu cywilnym krążyło coś koło 16 milionów (produkcja plus import minus eksport) sztuk broni długiej stworzonej na bazie platform AR bądź AK. Blisko trzy dekady wcześniej (1990) było ich tylko 74 tysiące.

————————————————————————–

Beznadziejną skalę sfuszerowania artykułów o wpływie “broni szturmowej” na występowanie strzelanin najlepiej ukazuje przypadek epidemiologa, Charlesa J. DiMaggio, który karkołomnie argumentuje, że w czasie egzekwowania zapisów AWB szanse zgonu w masowym mordzie z udziałem broni palnej uległy redukcji o 70 proc. (mass shooting fatalities were 70% less likely to occur during the federal ban period). Twierdzenie to jest tak horrendalne, że sam Klarevas nie wytrzymał i poczuł się w obowiązku wystosować list do redakcji miesięcznika medycznego z krytyką przedmiotowego tekstu. Otóż powtórna kwerenda materiału źródłowego ujawniła, że zespół DiMaggio niepoprawnie zaklasyfikował aż 62 proc. zdarzeń (21 z 34), co w efekcie pozwoliło im zafałszować wyniki na korzyść apriorycznej tezy o skuteczności restrykcji.

_________________

[1] Dwa zdania wyjaśnienia: choć termin assault rifle, względnie assault weapon, służący na określenie karabinków strzelających ogniem pojedynczym, został wymyślony przez producentów broni palnej (zobacz okładki magazynów branżowych z lat osiemdziesiątych XX stulecia), to w świadomości opinii publicznej oraz w słownikach zwykłych Amerykanów nie istniał on przed rokiem 1989 – do powszechnego użytku wszedł dopiero za sprawą raportu Josha Sugarmanna, założyciela i prezesa skrajnie antybroniowej organizacji Violence Policy Center (VPC). W tym sensie uprawnione jest twierdzenie, że fraza “karabin szturmowy” stanowi wyłącznie wytwór hoplofobicznej socjotechniki. Sugarmann pisał: Temat broni szturmowej jest nowy. Jej groźny wygląd w połączeniu z chaosem pojęciowym – ludzie nie odróżniają broni maszynowej od samopowtarzalnej – może tylko pomóc w budowaniu społecznego poparcia dla restrykcji [Assault weapons (…) are a new topic. The weapons’ menacing looks, coupled with the public’s confusion over fully automatic machine guns versus semi-automatic assault weapons can only increase the chance of public support for restrictions on these weapons].

[2] Notorycznie puszczanym w niepamięć zjawiskiem w kontekście AWB jest to, że producenci uzbrojenia na rynek cywilny niemal natychmiast po ogłoszeniu szlabanu przystąpili do sprzedaży karabinów sportowych, spełniających federalne wymogi legalności (link). Aby broń wyślizgnęła się spod reżimu regulacyjnego, wystarczyło usunąć z jej szkieletu dwa wybrane elementy (np. uchwyt na bagnet i gwint do tłumika):Inny nagminnie pomijamy szczegół: w ustawie zapisano klauzulę o ochronie praw nabytych, co oznacza, że broń i duże magazynki, zakupione jeszcze przed rokiem 1994, można było swobodnie posiadać i transfrować. Patrz cytat z raportu Kongresowej Służby Badawczej: The 1994 act included grandfather clause and therefore allowed for the transfer of any semiautomatic assault weapon or large capacity ammunition feeding devices that was otherwise lawfully possessed on the date of enactment.

[3] Do grona ludzi propagujących skuteczność AWB w redukowaniu wskaźników ofiar śmiertelnych strzelanin można też od biedy zaliczyć Marka Giusa, profesora ekonomii z Uniwersytetu Quinnipiac w Hamden, Connecticut. Napisałem “od biedy”, ponieważ lektura jego krótkich artykułów pozostawia czytelnika z nieodpartym wrażeniem, jakby twórca tych elaboratów sam nie do końca wierzył w rezultaty własnych badań. Oto jak brzmią konkluzje ostatniej pracy Giusa o szkolnych masakrach w USA:

Niestety, jak udowodniło niniejsze studium, większość restrykcji nie ma żadnego wpływu na fenomen szkolnych strzelanin. Pomimo że zakaz posiadania broni szturmowej może zmniejszyć ogólną liczbę zabitych, to średnia obniżka wyniesie mniej niż dziesięć osób rocznie. Przyjmując pod rozwagę te wyniki, nie jestem przekonany, czy reglamentacja broni palnej stanowi najwłaściwszą metodę radzenia sobie z problemem masowej przemocy w szkołach. [Unfortunately, as this study has shown, most gun control policies have no significant effects on school shootings. Although assault weapons bans may reduce the overall number of school shooting victims, the average reduction in fatalities may be less than 10 per year. Given these results, it is unclear if gun control is the most appropriate policy to use to reduce the incidence and severity of school shootings.]

Taki sposób argumentowania raczej na pewno nie przysporzy Giusowi sympatii po stronie zwolenników AWB, o czym dobitnie świadczy fakt, że jego nazwiska próżno szukać na liście stałych ekspertów lobby antybroniowego. 

[4] Robocza definicja masowej strzelaniny, wypracowana pod koniec lat 70. XX wieku przez FBI, wyklucza wojny gangów oraz wszelkiego rodzaju ataki odwetowe z przejeżdżających samochodów. Czym innym jest bowiem mniej lub bardziej zorganizowana przestępczość narkotykowa, ewentualnie konflikty uliczne w dzielnicach o złej reputacji z udziałem rywalizujących ze sobą gangów, czym innym zaś rozplanowany z wielomiesięcznym wyprzedzeniem wybuch przemocy, popełniony z intencją zamordowania jak największej liczby przypadkowych ludzi w kościele, w szkole czy w centrum handlowym. U Klarevasa nastąpiło zatem wymieszanie tych dwóch subkategorii.

[5] Jeszcze do niedawna kryterium klasyfikacyjne FBI → link (Generally, mass murder was described as a number of murders [four or more] occurring during the same incident, with no distinctive time period between the murders). Po roku 2013 uległo ono modyfikacji za sprawą rozporządzenia administracji Obamy, które orzeka, iż masowy mord jest wtedy, gdy w ataku życie tracą trzy osoby lub więcej.

[6] Autorzy manuskryptu odkryli również dodatnią korelację między użyciem pistoletowej broni krótkiej, strzelb oraz dużych magazynków a liczbą zabitych i/lub rannych osób w strzelaninach. Puenta, jaką wysnuli ze swojej analizy, jest taka, że dla ofiar nie ma generalnie różnicy, czy napastnik strzela do nich z Glocka czy karabinka AR-15: In economic terms, a unit increase in the number of handguns, shotguns and assault weapons is associated with a 29%, 44% and 21% increase, respectively, in the number of victims. We cannot say that assault guns have a statistically different impact on victims than the other types of guns.

[7] Koper zapuszcza się przy okazji w myślenie życzeniowe. Spekuluje, że choć materiał dowodowy w tej kwestii jest ograniczony, to gdyby tylko prohibicja trwała dłużej i nie wygasła w roku 2004, pozytywne skutki uchwalenia restrykcji mogłyby się w końcu uwidocznić i przełożyć na, cytat – “przynajmniej niewielką redukcję strzelanin”: The evidence is too limited for any firm projections, but it does suggest that long term restrictions on these guns and magazines could potentially produce at least a small reduction in shootings. (link)