Przejdź do treści

Kto zabija w Ameryce albo 13/64

Rzut oka na statystyki wykaże, iż [murzyńska przestępczość]
jest ogromnym problemem, który od 1880 roku
nieprzerwanie się rozrastał.

[That it is a vast problem a glance at statistics will show;
and since 1880 it has been steadily growing]

– W.E.B. Du Bois (zobacz tu i tu)

Historia przemocy w Ameryce w przytłaczającej większości
przypadków jest historią przestępstw popełnianych
przez czarnych na innych czarnych.

[The story of crime in America is overwhelmingly
the story of black-on-black crime.]

– Sam Harris (link)

Gdyby usunąć wszystkie przestępstwa, których sprawcami są czarni,
wówczas wskaźniki przemocy w Ameryce spadłyby
do poziomu znanego z Europy i Kanady.

[Indeed, if the volume of crime committed by blacks were removed
from the crime rates of the United States,
then U.S. rates
would equal those found in Europe and Canada.
]

– John Paul Wright (link)

Jeśli w mediach pojawia się temat przestępczości w USA, to prawie zawsze ilustracją dla niego staje się uśredniona liczba ofiar zabójstw z użyciem broni palnej. Młodzi Murzyni giną w strzelaninach około 25 razy częściej niż ich biali odpowiednicy z tych samych widełek wiekowych. Co jeszcze bardziej zdumiewające, czarnoskóre kobiety z przedziału 10-49 lat cechuje wyższe ryzyko wiktymizacji niż białoskórych mężczyzn (cytat: Homicide risk is concentrated to a remarkable degree among Black males through much of the life span. At ages 20-29, the firearm homicide rate for Black males was at least 20 times that for White males. From ages 10-14 through ages 45-49, the homicide rate for Black females exceeded that for White males).

(diagramy słupkowe za CDC WISQARS link)

(wykres zmodyfikowany dla poprawy czytelności, oryginał link, artykuł)

Przedmiotem analizy opisowej w tym wątku będą natomiast tylko dane odnoszące się bezpośrednio do sprawców przemocy znanych organom ścigania (dwa akronimy do zapamiętania: KMOs od frazy known murder offenders i OR od zwrotu offending rate), ponieważ są one notorycznie zamiatane pod dywan lub z premedytacją ukrywane przed opinią publiczną. Tymczasem czarni w USA składają się na ponad 60 proc. morderców przy ogólnej liczebności populacji na poziomie raptem 13 proc.

Przeszło dekadę temu Biuro Statystyczne Departamentu Sprawiedliwości podsumowało bilans zabijania w Ameryce z minionych trzech dziesięcioleci w raporcie “Homicide Trends in the United States, 1980-2008”. W tymże dokumencie znalazła się tabela 7, zawierająca dwie newralgiczne kolumny z uwzględnieniem rasy morderców. Swoją drogą, był to ostatni tego typu PDF, opublikowany przez amerykańską instytucję federalną. Administracja Obamy, zaraz po obsadzeniu stołków w resortach siłowych, anulowała wszystkie kolejne wydawnictwa z tej serii, puszczając w obieg jedynie wersje okrojone, czyli bez informacji o kolorze skóry agresorów. I tak oto ze wspomnianej tabeli można wyłuskać, że murzyńska mniejszość (rekrutująca się w znakomitej większości z młodych, czarnoskórych mężczyzn, których tożsamość rozpoznano) w egzaminowanym interwale miała OR dla zabójstw = 52.5 proc. (tutaj ważna uwaga na marginesie: w kategorii White wymieszano ze sobą białych pochodzenia europejskiego, Latynosów, przybyszów z krajów karaibskich, imigrantów z Afryki Północnej i osoby urodzone na terytorium Bliskiego Wschodu):

Kto interesuje się jednak wewnętrznym zniuansowaniem statystyk amerykańskiej przestępczości i metodyką ich gromadzenia, ten doskonale rozumie, że są to szacunki raczej zachowawcze, w sensie: oficjalnie kolportowane liczby rozjeżdżają się z rzeczywistością empiryczną. Decyduje o tym zjawisko o nazwie “Hispanic Effect” i jak na złość FBI (podstawowa baza wiedzy o morderstwach w USA) nie radzi sobie z jego korygowaniem.

W skrócie: “Hispanic Effect” polega na tym, że lokalne departamenty policji, operujące niezależnie w poszczególnych hrabstwach, wrzucają Latynosów (podejrzanych o zabicie kogoś) do jednego worka razem z białymi “Europejczykami”. Taki rasowo-etniczny miks trafia później do centrali (FBI) i oni już dalej nic z tym nie robią poza uporządkowaniem surowego materiału – po prostu publikują zbiorcze wyniki. W konsekwencji wolumen morderstw po stronie białych jest sztucznie napompowany, zaś wskaźniki po stronie czarnych sztucznie zaniżone. Co prawda, w okolicach roku 2014 federalni zaczęli rozbijać statystyki według kryterium etnicznego i wyodrębnili latynoskich aresztantów, ale jak dowiedziałem się od współautora pracy, której konkluzje za chwilę będę referował, dane wyjściowe nie stały się przez to ani trochę bardziej przejrzyste. Ciągle panuje bałagan w papierach i ciągle wymagane są korekty.

Wysiłku usunięcia tych krytycznych usterek podjął się zespół socjologów i kryminologów pod kierownictwem profesora Darrella Steffensmeiera z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii. Panowie wypuścili drukiem w roku 2011 arcyciekawe studium, oferujące pogłębiony komentarz do fenomenu przestępczości czarnych w Ameryce – “Reassessing Trends in Black Violent Crime”. Artykuł ten jest bez przesady najbardziej rygorystyczną próbą zmierzenia (skwantyfikowania) skali rzeczonej patologii, jaką kiedykolwiek przeprowadzono na polu nauk społecznych. Już w samym abstrakcie stoi jak byk, że optymistyczne przypuszczenia co do zmniejszającego się rozziewu w rządowych statystykach pomiędzy osobami czarnoskórymi a pozostałymi rasami mogą być mocno przesadzone – realnie bowiem częstość popełniania czynów kryminalnych przez Murzynów nie spadła aż tak bardzo jak sugerowałaby to dynamika trendów w przemocy w ujęciu długoterminowym. Badacze podkreślają, że gwałtowna ekspansja latynoskiej diaspory w USA na przestrzeni ostatnich paru dekad połączona z niepoprawną klasyfikacją latynoskich aresztantów mogły przełożyć się na niedoszacowanie rozmiarów czarnej przestępczości w corocznych raportach FBI oraz cyklicznych sondażach Departamentu Sprawiedliwości.

Jak się rzekło we wcześniejszych akapitach, procedury kodujące obydwu agencji sprawiają, że przeważająca większość brązowych (~93 proc.) zaliczana jest do europejskiej rasy białej, w skutek czego trudno skalkulować, za jaki dokładnie procent morderstw, napadów rabunkowych tudzież gwałtów odpowiadają Murzyni. Ponadto, jak wielokrotnie zaznaczają Steffensmeier et al., wskaźniki przemocy dla białych są przez to wywindowane zauważalnie w górę, natomiast dla czarnych odpowiednio zredukowane. Sięgając do nowojorskich i kalifornijskich rejestrów więziennych, autorzy poprawili ten błąd poprzez wydestylowanie jednostek o latynoskim pochodzeniu z grupy “non-Hispanic whites” i ekstrapolację rezultatów na resztę amerykańskiej ludności (zobacz apendyks “Hispanic Adjustment Procedurelink).

Finalne wnioski w postaci wykresów wyglądają następująco:

  • odsetek murzyńskich KMOs podskoczył z 52 proc. do 64 proc., zaś wielokrotność wskaźnika OR zwiększyła się względem białej populacji z 7x do blisko 12x;
  • odsetek murzyńskich sprawców rozbojów podskoczył z 59 proc. do 70 proc., wielokrotność OR zwiększyła się względem białej populacji z 10x do przeszło 15x;
  • odsetek murzyńskich gwałcicieli podskoczył z 41 proc. do 49 proc., wielokrotność OR zwiększyła się względem białej populacji z 5x do 6.4x;
  • odsetek murzyńskich sprawców napaści podskoczył z 37 proc. do 45 proc., wielokrotność OR zwiększyła się względem białej populacji z 4x do 5x;


(rysunki w oryginalnej, niezmodyfikowanej formie do podejrzenia tu)


(rysunki w oryginalnej, niezmodyfikowanej formie do podejrzenia tu)

Morderstwa w USA można rozpatrywać na trzy sposoby:

  • można uznać Amerykę za typowy przykład kraju europejskiego i argumentować, że wskaźniki zabójstw są tam zbyt wysokie (upośledzona perspektywa);
  • można uznać Amerykę za kraj z pogranicza trzeciego świata, w którym żywioł afrykański zderza się z żywiołem latynoskim, i twierdzić, że wskaźniki zabójstw są tam zaskakująco niskie (niekompletna perspektywa);
  • można uznać, że Ameryka jest w ~65 proc. europejska (z domieszką Azji), w ~15 proc. afrykańska i w ~20 proc. latynoska, i na tej podstawie twierdzić, że wskaźniki zabójstw są tam idealnie wyważone (zdecydowanie najbardziej uczciwe podejście).

Odsłanianie skali czarnej przestępczości umożliwia też lepsze zrozumienie, czemu powszechność broni palnej nie powinna być traktowana jako zmienna tłumacząca przemoc w USA, w sensie – jej relatywnie większe natężenie w stosunku do homogenicznych rasowo, biało-azjatyckich krajów. Dyletanckie traktowanie pięćdziesięciu stanów jako monolitu i rutynowe porównywanie ich do Norwegii, Japonii, Kanady, Hiszpanii czy Polski jest ordynarnym nadużyciem. Rasowa dystrybucja zabójstw/rozbojów w Stanach Zjednoczonych zwyczajnie wyklucza takie prymitywne zestawienia.

SUPLEMENT A

Oto rekonstrukcja wskaźników zabójstw w USA z lat 1910-1949 z podziałem na białych i nie-białych mieszkańców kraju (statystyki z okresu 1910-1933 mogą być umniejszone). Średnia dla ludności o europejskich korzeniach wynosi 3.4, dla przybyszów spoza Europy (głównie Murzynów) – 29.6, co daje stosunek 8.7 do 1. Grafika za artykułem Barry’ego Latzera “Subcultures of violence and African American crime rates” (link).


Generalnie wiedza o przestępczości czarnych sprzed dekady lat 50. XX wieku opiera się na artykułach prasowych albo informacjach ściąganych z ograniczonej liczby departamentów policji. W archiwalnym numerze tygodnika “Time” z kwietnia 1958 roku podjęto się odważnej próby szerszego opisania zjawiska (“The Negro Crime Rate: A Failure in Integration”, link):

Burmistrzowie największych amerykańskich aglomeracji na Północy boją się mówić o tym głośno, ale w zaciszu prywatnych rozmów zdradzają, że najbardziej niepokojącym problemem w ich jurysdykcjach jest murzyńska przestępczość. Według rejestru FBI za rok 1956, ludność czarnoskóra, zasiedlająca 1551 amerykańskich miast, składała się na 10 proc. mieszkańców kraju i stanowiła 30 proc. aresztowanych ogółem i 60 proc. aresztowanych za przestępstwa z użyciem przemocy albo za groźby zamachu na czyjeś życie lub zdrowie. Do tej puli kwalifikują się: morderstwa, zgwałcenia, rozboje i napaści uliczne. Statystyki od jednego miasta do drugiego – jeśli nie są akurat ukrywane albo bagatelizowane przez miejscowy ratusz – ujawniają szokującą prawidłowość.

I jeszcze ciekawostka: na przełomie lat 50./60. XX wieku władze federalne po raz pierwszy upubliczniły do wglądu oficjalne rekordy aresztowań z podziałem rasy domniemanych sprawców przestępstw. Był to moment historyczny. Statystyki pojawiły się w księgach Biura Spisowego (US Census Bureau) i obejmowały obszary miejskie z populacją powyżej 2500 ludzi. Z tych druków wynika, że w roku 1958 czarnoskórzy figurowali jako oskarżeni w przypadku 61 proc. morderstw/umyślnych zabójstw, 46 proc. gwałtów, 54 proc. napadów rabunkowych i 63 proc. napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia (link). Może 1958 rok to była jakaś anomalia? Sprawdzam 1960: 56 proc. morderców, 56 proc. rabusiów, 52 proc. gwałcicieli, 62 proc. prowodyrów napaści i bójek (link).

SUPLEMENT B

Minnesota, 2017 (rok publikacji ostatnich policyjnych statystyk):

  • czarni reprezentują ~5 proc. ludności;
  • składają się na 57 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 66 proc. aresztowanych za rozboje;

Nebraska, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~5 proc. ludności;
  • składają się na 50 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 60 proc. aresztowanych za rozboje;

Iowa, 2016 (link):

  • czarni reprezentują ~3 proc. ludności;
  • składają się na 46 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 56 proc. aresztowanych za rozboje;

Indiana, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~9 proc. ludności;
  • składają się na 68 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 64 proc. aresztowanych za rozboje;

Nowy Jork, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~15 proc. ludności;
  • składają się na 54 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 57 proc. aresztowanych za rozboje;

Oregon, 2016 (link):

  • czarni reprezentują ~2 proc. ludności;
  • składają się na 35 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 33 proc. aresztowanych za rozboje;

Wisconsin, 2018 (link):

  • czarni reprezentują ~6 proc. ludności;
  • składają się na 53 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 66 proc. aresztowanych za rozboje;

Kolorado, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~4 proc. ludności;
  • składają się na 25 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 39 proc. aresztowanych za rozboje;

Maryland, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~30 proc. ludności;
  • składają się na 73 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 77 proc. aresztowanych za rozboje;

Karolina Północna, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~22 proc. ludności;
  • składają się na 67 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 73 proc. aresztowanych za rozboje;
  • podejrzani są o zabicie 79 białych, czyli 28 proc. wszystkich ofiar z białej populacji;

Karolina Południowa, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~28 proc. ludności;
  • składają się na 75 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 72 proc. aresztowanych za rozboje;

New Jersey, 2016 (link):

  • czarni reprezentują ~14 proc. ludności;
  • składają się na 72 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 62 proc. aresztowanych za rozboje;
  • czarni i Latynosi reprezentują łącznie ~32 proc. ludności New Jersey;
  • razem stanowią 85 proc. podejrzanych zabójców i 83 proc. aresztowanych za rozboje;

Michigan, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~14 proc. ludności;
  • składają się na 67 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 68 proc. aresztowanych za rozboje;
  • kontekst: w roku 2017 zabito w Michigan 567 osób (sprawcę aresztowano w 277 przypadkach) i odnotowano łącznie 6486 meldunków o pokrzywdzeniu rozbojami (sprawcę rozpoznano dla zaledwie 1329 zdarzeń);

Missouri, 2018 (link):

  • czarni reprezentują ~11 proc. ludności;
  • składają się na blisko 70 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią ponad 70 proc. aresztowanych za rozboje;

Georgia, 2017 (link):

  • nie-biali reprezentują ~40 proc. ludności (czarni ~31 proc.);
  • składają się na blisko 80 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 82 proc. aresztowanych za rozboje;

Floryda, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~16 proc. ludności;
  • składają się na blisko 60 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 60 proc. aresztowanych za rozboje;

Kalifornia, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~7 proc. ludności;
  • składają się na 25 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 37 proc. aresztowanych za rozboje;
  • czarni i Latynosi (głównie Meksykanie) reprezentują łącznie ~45 proc. ludności Kalifornii;
  • razem stanowią 73 proc. podejrzanych zabójców i 76 proc. aresztowanych za rozboje;

Teksas, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~12 proc. ludności;
  • składają się na 40 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 50 proc. aresztowanych za rozboje;
  • czarni i Latynosi (głównie Meksykanie) reprezentują łącznie ~50 proc. ludności Teksasu;
  • razem stanowią 72 proc. podejrzanych zabójców i 82 proc. aresztowanych za rozboje;

Oklahoma, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~8 proc. ludności;
  • składają się na 47 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 51 proc. aresztowanych za rozboje;

Alabama, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~26 proc. ludności;
  • składają się na 66 proc. podejrzanych zabójców;
  • (brak statystyk dot. rozbojów z wyszczególnieniem rasy osób aresztowanych);

Rhode Island, 2018 (link):

  • czarni reprezentują ~8 proc. ludności;
  • składają się na 50 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 48 proc. aresztowanych za rozboje;
  • kontekst: w roku 2018 w granicach Rhode Island zarejestrowano ogółem 17 ofiar zabójstw;

Arizona, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~4 proc. ludności;
  • składają się na 26 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 30 proc. aresztowanych za rozboje;
  • czarni i Latynosi (głównie Meksykanie) reprezentują łącznie ~34 proc. ludności Arizony;
  • razem stanowią 63 proc. podejrzanych zabójców i 67 proc. aresztowanych za rozboje;

Waszyngton, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~4 proc. ludności;
  • składają się na 16 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 32 proc. aresztowanych za rozboje;

Nevada, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~9 proc. ludności;
  • składają się na 45 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 51 proc. aresztowanych za rozboje;
  • czarni i Latynosi (głównie Meksykanie) reprezentują łącznie ~36 proc. ludności Nevady;
  • razem stanowią 66 proc. podejrzanych zabójców i 65 proc. aresztowanych za rozboje;

Kentucky, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~8 proc. ludności;
  • składają się na 35 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 53 proc. aresztowanych za rozboje;

Wirginia, 2018 (link):

  • czarni reprezentują ~20 proc. ludności;
  • składają się na 70 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią blisko 70 proc. aresztowanych za rozboje;

Wirginia Zachodnia, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~4 proc. ludności;
  • składają się na 25 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią blisko 27 proc. aresztowanych za rozboje;

Pensylwania, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~11 proc. ludności;
  • składają się na 60 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 65 proc. aresztowanych za rozboje;

Utah, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ponad 1 proc. ludności;
  • składają się na 13 proc. podejrzanych zabójców;
  • (brak statystyk dot. rozbojów z wyszczególnieniem rasy osób aresztowanych);

Idaho, 2018 (link):

  • czarni reprezentują mniej niż 1 proc. ludności;
  • składają się na 0 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 10 proc. aresztowanych za rozboje;
  • czarni i Latynosi reprezentują łącznie ~13 proc. ludności Idaho;
  • razem stanowią 18 proc. podejrzanych zabójców i 36 proc. aresztowanych za rozboje;

Delaware, 2012-2016 (link):

  • czarni reprezentują ~21 proc. ludności;
  • składają się na 55-85 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 60-70 proc. aresztowanych za rozboje;

Arkansas, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~16 proc. ludności;
  • składają się na 69 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 69 proc. aresztowanych za rozboje;

Ohio, 2000-2012 (link):

  • czarni reprezentują ~12 proc. ludności;
  • składają się na 45-68 proc. podejrzanych zabójców;
  • (brak statystyk dot. rozbojów z wyszczególnieniem rasy osób aresztowanych);
  • w ciągu dwunastu lat zabili 25 proc. wszystkich ofiar z białej populacji;

Tennessee, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~17 proc. ludności;
  • składają się na 58 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią blisko 80 proc. aresztowanych za rozboje;

Dakota Południowa, 2017-2018 (link):

  • czarni reprezentują przeszło 1 proc. ludności;
  • składają się na blisko 10 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 20 proc. aresztowanych za rozboje;
  • czarni i rdzenna populacja reprezentują łącznie ~10 proc. ludności Dakoty Południowej;
  • razem stanowią 57 proc. podejrzanych zabójców i 67 proc. aresztowanych za rozboje;

Alaska, 2015 (link):

  • czarni reprezentują ~4 proc. ludności;
  • składają się na 23 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 18 proc. aresztowanych za rozboje;
  • czarni i rdzenna populacja reprezentują łącznie ~19 proc. ludności Alaski;
  • razem stanowią 47 proc. podejrzanych zabójców i 44 proc. aresztowanych za rozboje;

Illinois, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~15 proc. ludności;
  • składają się na 66 proc. podejrzanych zabójców;
  • (brak statystyk dot. rozbojów z wyszczególnieniem rasy osób aresztowanych);
  • kontekst: w 2017 roku odnotowano 1001 zabójstw w Illinois (z czego 650 w Chicago przy wskaźniku wykrywalności na poziomie ~17 proc.);

Connecticut, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~10 proc. ludności;
  • składają się na 52 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 47 proc. aresztowanych za rozboje;
  • w roku 2016 czarni stanowili blisko 60 proc. podejrzanych zabójców;

Luizjana, 2017 (link):

  • czarni reprezentują ~32 proc. ludności;
  • składają się na 85 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 86 proc. aresztowanych za rozboje;

Dystrykt Kolumbii, 1998-2000 (link) i 2006-2020 (link):

  • czarni reprezentują ~50 proc. ludności;
  • składają się na 94-96 proc. podejrzanych zabójców;
  • stanowią 96 proc. sprawców strzelanin bez ofiar śmiertelnych;
  • (brak statystyk dot. rozbojów z wyszczególnieniem rasy osób aresztowanych);

SUPLEMENT C

Przebywająca na terenie Wielkiej Brytanii (Anglia i Walia) mniejszość murzyńska generuje ponad 20 proc. morderców z populacji liczącej raptem 3 proc. ogółu ludności.