W hoplofobicznym “bizzaro world” nawet szwajcarska republika jawi się jako “Dziki Zachód”. Jeśli bezpieczeństwo mierzyć wskaźnikami zabójstw samplowanymi z terytorium całego kraju, to Szwajcarzy nieprzerwanie od pokoleń plasują się w ścisłym gronie najspokojniejszych nacji na kuli ziemskiej [1]. Ów stan sielanki skorelowany jest z olbrzymim nasyceniem bronią palną tamtejszego sektora cywilno-prywatnego, co wielu komentatorom zbyt łatwo umyka....