Kiedy na początku zeszłego stulecia władający nowojorskimi ulicami gangsterzy przebrani za polityków (albo politycy za gangsterów – różnica w sumie kosmetyczna) przepchnęli przez tryby lokalnej machiny legislacyjnej ustawę zakazującą – bez wcześniejszej zgody policji – posiadania i noszenia broni krótkiej, pretekstem była oficjalnie “walka z przestępczością”. Gdy okazało się, że przestępczość, zamiast planowo spadać, zaczęła...