Na portalu reddit.com niemałą furorę robi mapa, zderzająca Europę i Stany Zjednoczone pod względem średniej liczby zabójstw. W stosunku do oryginału kolory odpowiednio podkręcono w “postprodukcji” dla efektu grozy – że niby współczesna Ameryka, skontrastowana z unijną sielanką, to ciągle postsowiecko-barbarzyńskie Pogranicze: (plansza w pełnej rozdzielczości otworzy się w osobnym oknie po kliknięciu na grafikę) Abstrahując...